Serdeczni przyjaciele
Marka z Jolą już dawno unas niebyło wpadli donas wracając z Poznania,
ponieważ ich córka dostała się tam na studia, więc musieli pomóc, Ani załatwić
kwaterę i tak przy okazji nas odwiedzili, było jeszcze sporo czasu do obiadu,
więc, Kasia podała kawę oraz pryncypałki wafle ze znanej nam firmy Dr Gerard.
Obiad dopełnił resztę poczuliśmy się ospale, więc zaproponowałem spacer do
pobliskiego parku, widok i zapach był typowo jesienny spadające liście tworzące
kolorowy dywan podkreślały urok pięknej jesieni, spacerując tymi alejkami
spotykaliśmy dużo znajomych dzieci zbierające kasztany żołędzie, które po
powrocie do domu będą robiły różne zabawne ludziki zwierzaki, które będą
ozdabiać ich domowe szawski. Po powrocie do domu Kasia poczęstowała wybornym
ciastem byłto blok czekoladowy wyszukany przepis z deser teki Dr Gerarda. Po
kolacji Marek z Jolą zaczęli się zbierać do wyjazdu zaproponowaliśmy, aby przenocowali,
ale wiadomo obowiązki domowe obiecali, ze latem przyjadą na dłużej to wybierzemy
się razem nad morze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz