Wszyscy chyba zgodzimy się co do tego, że piątek jest bardzo przyjemnym dniem tygodnia. Pomimo tego, że idziemy do pracy to wydaje mi się, że większość z nas robi to z przyjemnością. Pod koniec dnia wszyscy z uśmiechem wychodzimy z pracy i zaczynamy cieszyć się piątkowym wieczorem i myślą, że jutrzejszego ranka będziemy mogli wyłączyć budzik i pospać trochę dłużej. Mój piątkowy wieczór postanowiłam umilić sobie jeszcze bardziej, spotykając się z moją przyjaciółką. Postanowiłyśmy wybrać się do kina na nowy seans, który właśnie zaczęli pokazywać w naszym kinie. Umówiłyśmy się, że spotkamy się u mnie w domu i razem pojedziemy jednym samochodem. Moja przyjaciółka przyjechała nieco wcześniej więc miałyśmy jeszcze czas żeby napić się herbaty i uraczyć słodkością. W tym pomogły nam słodkości Dr Gerarda, niezastąpione jak zawsze. Pryncytorcik z herbatką malinową smakował wyśmienicie, a pryncypałki były niczym wisienka na torcie. Po tak miło spędzonym czasie z przyjemnością wybrałyśmy się do kina żeby dokończyć tak miły, piątkowy wieczór.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz