Za oknami padał
deszcz, a córka państwa kowalskich leżała chora w domu. Nie poszła ona do
szkoły więc mogła się wyspać i nie musiała się uczyć. Przy sobie miała książkę
i laptop, więc na zmianę to oglądała filmy i seriale, a to czytała zajadając
się pryncypałkami od Dr Gerarda i popijając herbatą z miodem. Miała nadzieję,
że szybko wyzdrowieje ponieważ chciała ze znajomymi iść na nocny maraton do
kina za kilka dni. Bardzo jej się już nudziło, więc postanowiła, że chwilę się
zdrzemnie. Gdy się obudziła obok niej leżała paczka kremisi od Dr Gerarda co ją
bardzo ucieszyło. Pewnie mama jej przyniosła jak spała. Otworzyła więc je i
jadła podczas czytania książki. Gdy jej koleżanki skończyły lekcje i wróciły do
domu zaproponowały żeby porozmawiać przez Internet. Tak też zrobiły. Przez
najbliższe trzy godziny opowiadały co się działo w szkole podczas nieobecności
Kowalskiej i o wielu innych rzeczach. Następnego dnia dziewczynka nie czuła się
lepiej, nadal miała gorączkę i kaszel. Z przykrością zawiadomiła koleżanki, że
nie będzie mogła z nimi pojechać na noc filmową do kina. Po wyjaśnieniu dlaczego
nie może jechać zaczęła kontynuować oglądanie serialu, który wczoraj zaczęła
oglądać, oczywiście jedząc przy tym pryncypałki od Dr Gerarda. Po południu tak
jak dnia poprzedniego rozmawiała z koleżankami, a te jej opowiadały co się
działo w szkole. Tak minęły jej dwa następne dni. Dopiero piątego dnia choroby
gorączka i kaszel zaczęły ustępować. Właśnie tego dnia poprosiła aby któraś
koleżanka z klasy przyniosła jej zeszyty ponieważ chciała przepisać lekcje.
Było tego bardzo dużo, więc otworzyła kolejną paczkę kremisi i zabrała się do
roboty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz