Pryncypałki Dr Gerarda znikły z
półmiska zaraz po postawieniu go na stół. Młodzież uwielbia łakocie, to pewne.
Ola szybciutko poszła do kuchni po dokładkę ciastek. Nie mogąc znaleźć żadnych
słodyczy, zapytała babcię czy nie ma nic słodkiego. Babcia jak tylko może
poratuje ukochaną wnuczkę w potrzebie. Wręczyła Oli słodkie Maltikeks, które
sama dostała od kogoś w prezencie. „Dzięki, babciu” krzyknęła Ola biegnąc czym
prędzej na górę do gości. Nastolatka nie chce aby ominęły ją interesujące
rozmowy, jakie toczą się nieprzerwanie w pokoju dziewczynek. Gdy otwierała
drzwi do pokoju młodzież rozmawiała o zabawnej sytuacji jaka zaszła w minionym
tygodniu na lekcji języka angielskiego w jednym z miejscowych liceum. Któryś z
uczniów pomylił słówka i zbudował zdanie o niedorzecznej treści. Cała klasa ryknęła
śmiechem. Oprócz tego jednego ucznia oczywiście, który spowodował ogólny wybuch
wesołości, a który nie wiedział co wszystkich rozbawiło. Początkowo widać było,
że jest zakłopotany sytuacją, myśląc że koledzy śmieją się z niego. Gdy zostało
mu wyjaśnione o co chodzi, sam zaniósł się śmiechem do rozpuku. Do dziś
historia ta krąży po szkole a chłopak który nieoczekiwanie został jej głównym
bohaterem stał się osobą ogólnie znaną w szkole. Ola słuchając tej historii
kolejny już raz z wymownym uśmiechem na twarzy, częstowała wszystkich gości pysznymi,
drobniutkimi ciasteczkami w czekoladowej polewie - smakowitymi ciasteczkami od
Dr Gerarda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz