piątek, 21 października 2016

„Julka- wybredne dziecko”


Julka,  mała dziewczynka,  nie wyróżniające się dziecko , a jednak! Ewenement,  można powiedzieć,  że w skali krajowej jeśli chodzi o zmysł smaku,  w szczególności słodyczy.

Owa Julka,  wnuczka bliskiej znajomej,  chce smakować słodkości , kłopot w tym,  że żadne Jej nie odpowiadają .

Pewnego dnia, w trakcie luźnej rozmowy, wspomniałem znajomej o Dr Gerardzie jako producencie nowatorskich i wyszukanych słodyczy, a znajoma opowiedziała całą sytuację z wnuczką. Zgodnie stwierdziliśmy, iż warto zrobić test na Julce.

Na dobry początek poleciłem KREMISIE z uwagi na ich wygląd zewnętrzny,  a przede wszystkim ze względu na wysublimowany smak. Dodatkowo, jako alternatywę poleciłem MALTIKEKS i PRYNCYTORCIK oczywiście Dr Gerarda.  Na efekt nie trzeba było długo czekać. Po dwóch dniach dzwoni Marzena,  babcia Julki. Prosi o pilne spotkanie w sprawie wnuczki. Wyczułem w głosie ekscytację. Pomyślałem,  że coś się stało,  może jest chora albo coś jeszcze gorszego, pierwsza myśl nie była optymistyczna.

Jakież było moje zdziwienie gdy poznałem powód Naszego spotkania. Znajoma oznajmiła nowinę. Julka chwyciła przynętę, tzn.pierwsze do rączki wzięła KREMISIE. Długo przyglądała się misiowi, który ją urzekł i oczarował , a kto wie czy nie zaczarował! W końcu posmakowała.  I... Rewelacja. Ze smakiem spałaszowała wszystkie słodycze Dr Gerarda. Żal było mówić, iż więcej nie ma.  Troskliwa babcia zapowiedziała,  że w najbliższym czasie zrobi większe zapasy tych słodkości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz