czwartek, 27 października 2016

Zmiana zakładu pracy


Zmiana zakładu pracy

 

Stało się to nie od razu, najpierw odszedł nasz kierownik a gdy przyszedł jego zastępca sytuacja stawała się coraz gorsza czułem jag gdyby przez skórę, że na dłuszą metę nie popracuję w tym zakładzie pracy. W domu żona zauważyła, że coś mnie gnębi Niechciałem wtajemniczać jej w te moje zakładowe kłopoty, chrupiąc pryncypałki ciastka francuskie posypane sezamem z ulubionej firmy Dr Gerarda, humor stopniowo mi powracał, pomyślałem sobie wspaniały Dr Gerard i sięgałem po następne ciasteczko, które wspaniale uzdrawiało, rozmyślałem główkowałem nie przychodził mi żaden pomysł rano wstawałem zmęczony i jechałem do pracy, wziąłem tydzień urlopu, aby wrócić do równowagi psychicznej chodziłem dużo na spacery. Pewnego popołudnia zadzwonił kolega z propozycją podjęcia nowej pracy słuchałem tych wiadomości z wielkim zainteresowaniem, nie mogłem uwierzyć, że morze być to realne a jednak stało się. Kiedy wracaliśmy z Tadkiem z pracy z nowego zakładu wyjąłem z plecaka paczkę świeżych pryncypałków, częstując Tadka powtarzałem jedz ciasteczka z firmy Dr Gerard są wspaniałe poprawiają humor i zły nastrój

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz