Nasza działka z ogrodem
Jesień jak widać dotarła również tutaj, pożółkłe liście
zgniła trawa to oznaki jesieni. Przyjechałam z mężem, aby przed zimą uporządkować,
co nieco, odpowiednie ubranie a przede wszystkim kalosze i tak z kubkiem
gorącej kawy, pryncypałki z firmy Dr Gerarda patrzyliśmy, od czego zacząć, jak się
do tego odpowiednio zabrać. Tadek poszedł do samochodu, aby wziąść skrzynki do
jabłek większość już spadła spora część utrzymała się na drzewach, ja wziąwszy
skrzynkę zaczęłam wykopywać marchew i buraczki, sąsiadka widząc nas tak zapracowanych
poprosiła na gorącą herbatę, poszliśmy z przyjemnością herbatka z cytryną
dobrze nam zrobi, a dotego sernik nowojorski z deser teki Dr Gerarda, Zosia
mówi, że lubi zajrzeć na tę stronę, ponieważ są tam ciekawe przepisy, miło tak
siedzieć i rozmawiać w ciepłym mieszkanku patrząc przez okno, Tadek załadował
wszystkie skrzynki z owocami i warzywami tylko mnie brakowało, musimy
przyjechać jeszcze raz, bo dzisiaj nie zdążymy robiło się już Puzyno, Dzieci,
gdy zobaczyły, że przyjechaliśmy wybiegły, aby zobaczyć, co przywieźliśmy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz