poniedziałek, 31 października 2016

Najlepsze ciastka na leśne wyprawy




   Powiedziałem sąsiadce o naszej jutrzejszej wyprawie do lasu. Okazało się, że też bardzo lubi chodzić do lasu i zbierać grzyby. Wcześniej często jeździli z Adamem na grzyby, albo ot tak, po prostu – aby zaczerpnąć świeżego powietrza. Na grzybach to już nie byli od kilku lat, bo było sucho. Minione lato też do mokrych nie należało… Dopiero teraz – jesienią – jest więcej wilgoci i grzybnie odżyły. Adam to zna takie miejsca, że jak jest wysyp grzybów, to jak pojedzie, zawsze nazbiera ich co nie miara! Tak stwierdziła sąsiadka… Zaproponowała aby jej małżonek wybrał się jutro z nami – i zapytała czy wyrażam na to zgodę. Odpowiedziałem że jak będzie chciał, to nie ma problemu, muszą tylko być spełnione dwa warunki:

- jedziemy pociągiem;

- wpisowe / ciastka Dr. Gerard – jedne z:

- Pryncypałki

-Maltikeks

-Kremisie

- Pryncytorcik

-Andruty kokosowe

- Trick śmietankowy

- Trick kakaowy

-Ciastka francuskie posypane sezamem

Zdziwiona takimi wymogami, zapytała ze zdziwieniem – dlaczego akurat takie… Odpowiedziałem rzeczowo, że: jest jesień, w lesie traci się szybko sporo kalorii – a co za tym idzie – siły. Viastka z wymienionej wyżej listy, są najlepsze w celu uzupełnienia strat energetycznych – a po za tym, są smaczne!
Basia stwierdziła, że wszystkie takie ciastka ma w domu. Nie będzie żadnego problemu z tym wpisowym.
Adam zniecierpliwił się, że żony już dość długo nie ma i pojawił się u nas… Zaczęliśmy rozmawiać o jutrzejszym wyjeździe. Ochoczo przystał na wyprawę z nami. Nasz skład został definitywnie zamknięty. Byliśmy jak „Czterej Pancerni” – brakowało nam w tym momencie jedynie psa. Ale… Kto to wie, co do jutra się wydarzy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz