poniedziałek, 31 października 2016

„Porządkowanie nagrobków.”


Na porządkowanie grobów rodziców i dziadków umówiłem się z rodzeństwem na sobotę.

Bo i dzień wolny od pracy i nie na ostatnią chwilę.

Rodzeństwo wiedząc, że gustuję w Dr Gerardzie postanowiło zrobić mi niespodziankę.

Umówiliśmy się na 10:00. Tak ani za wcześnie, ani za późno. Pracy przy dwóch grobach było sporo, ale nas też było sporo i każdy miał co robić. Mycie grobu, zniczy, gracowanie, grabienie, a na koniec poustawianie kwiatów, stroików, zniczy i do domku ogrzać się.

Po wejściu do domu rozpłaszczyli się i każdy z rodzeństwa położył na stole opakowanie ciastek Dr Gerarda. Niesamowicie mnie tym zaskoczyli, gdyż byłem przygotowany wypiekiem własnej roboty, a tu taka niespodzianka: PRYNCYPAŁKI, ANDRUTY KOKOSOWE, TRICK KAKAOWY, CIASTKA FRANCUSKIE POSYPANE SEZAMEM. Taka niespodzianka! I to w postaci słodkich wyrobów Dr Gerarda.

To było miłe, że pamiętali co lubię. Siostra wstawiła wodę na kawę, herbatę, a ja wyłożyłem ulubione słodkości na wielki talerz, aby wszyscy mogli się częstować.

Usiedliśmy wszyscy przy wielkim stole i, delektując się pysznymi słodkościami Dr Gerarda, wspominaliśmy rodziców, dziadków i brata mamy spoczywających na parafialnym cmentarzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz