Październik nie jest ulubionym miesiącem
Oli. Dni są coraz krótsze. Słońca jak na lekarstwo. Za to jest buro i ponuro. Do takiej aury
trudno się przyzwyczaić. Gdyby nie iskra młodzieńczej radości to dziewczyna
zupełnie pogrążyłaby się w jesiennej melancholii w przeciwieństwie do Marty,
która jest pełna energii, entuzjazmu, werwy. Ola jest stonowaną, spokojną i
dojrzałą dziewczyną chociaż jest tylko rok starsza od Marty. Zdecydowanie
nastolatki różnią się od siebie charakterami. Jednak dzieląc wspólny pokój
nadzwyczaj dobrze się dogadują. Zdarza im się pokłócić – to oczywiste – ale długo
nie potrafią na siebie gniewać. Zaraz zjedzą sobie Pryncypałki Dr Gerarda na
zgodę albo Andruty Kokosowe i jest w porządku. Widać Ola ceni sobie żywiołowość
i nieustanną radość siostry a Marta w
razie potrzeby może liczyć na wsparcie i mądrość życiową Oli. Czują
między sobą ogromną więź. Gdy jedna z sióstr ma jakieś problemy druga stoi za
nią murem. Mimo wielu różnic charakteru mają jednak przynajmniej jedną wspólną
cechę. Co je łączy? Obie wprost przepadają za smakołykami Dr Gerarda. Gdy mają
coś kupić na spółę to nie ma z tym problemu, bo obie lubią te same słodycze. Na
przykład Pryncytorcik lub Ciastka francuskie posypane sezamem – to ich ulubione
smaki. Sumując, gdy siostry są razem mogą wiele zdziałać. Nic im nie straszne. Jest
w nich siła i ta przysłowiowa siostrzana miłość.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz