MAŁE
CO NIE CO.
Małe co nieco na
jesienne po południe. Poszukiwania rozpoczęłam od DESEROTEKI dr
Gerarda. Ciekawe oraz szybkie i sprawdzone propozycje na różne
okazje. Ja po prostu szukam ciasteczek do kawy bo akurat nasze
przepyszne misie KREMISIE dr Gerarda się skończyły. Może
zrobię kilka pysznych omletów z dżemem morelowym na oglądałam
się tych pysznych słodkości, że już mam ochotę. Niewiele
potrzebujemy produktów na przygotowania czterech omletów: dwie
łyżeczki masła, pięć jajek, trzy łyżki cukru,dwie łyżki
cukru waniliowego,cztery łyżki mąki, dwie łyżeczki startej
skórki cytrynowej,szczypta soli oraz cukier puder do posypania.
Wykonanie:
Oddzielamy żółtka
od białek i ubijamy na sztywną masę. Cukier i cukier waniliowy
powoli dosypujemy do naszej piany i nadal ubijamy. Na pianę
delikatnie wysypujemy mąkę i delikatnie mieszamy dodajemy szczyptę
soli i startą skórkę cytrynową. Na koniec wlewamy żółtka i
delikatnie mieszamy. Na cienkiej formie roztapiamy masło i
rozprowadzamy je po dnie. Wylewamy masę biszkoptową tak aby brzegi
były grubsze niż środek. Omlet pieczemy w piekarniku przez
piętnaście minut. Omlet po wystudzeniu przełożyć dżemem
morelowym i złożyć na pół. Posypać cukrem pudrem i na koniec
pozostaje przekroić go na cztery części.
Na jesienne
popołudnia do kieliszeczka nalewki, którą przygotowaliśmy z
naszych malin pachnących latem jak znalazł. Tym bardziej, że
ostatnie dni mamy pluchę i deszcz a tak na rozgrzewkę i dla
zdrowia. Polecam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz