Zosia wróciła ze szkoły cała w skowronkach. Była podekscytowana i zachwycona pokazem
pracy psa przewodnika. Gadała jak
nakręcona. Opowiadała co taki pies potrafi robić, w jaki sposób pomaga pani z
którą przyszedł. W jej głosie było tyle podziwu i zainteresowania, że wywołało
to na mojej twarzy uśmiech. Poprosiłam dziewczynkę, aby wygodnie usiadła i
spokojnie opowiedziała mi o całej sytuacji. Zosia zaczęła od początku, jak to pani
Alicja, osoba niewidoma, przyszła z
psem, że był to biszkoptowy labrador, jak pokazywała w jaki sposób pies pomaga jej bezpiecznie i
szybciej się poruszać, że pies zastępuje jej oczy (Ciociu ten pies jest taki
mądry, on tyle potrafi, dlaczego Frodo i Fiona tego nie umieją?). Tłumaczyłam,
że nasze psy nie są w ten sposób szkolone, że nie ma takiej potrzeby, aby one
musiały takich rzeczy się uczyć. Dzieci miały również okazję obejrzeć krótki
animowany film "N-jak niewidomy", wziąć do ręki bajki napisane pismem
Brajla, spróbować napisać coś za pomocą tabliczki do pisania pismem Brajla,
zobaczyć linijkę i ekierkę obrajlowaną itp. Cała pogadanka odbywała się w
przyjaznej, interesującej atmosferze . Pani Alicja została poczęstowana kawą i
smacznymi ciasteczkami z firmy Dr Gerard. Zosia zauważyła, że najchętniej
częstowała się pryncypałkami, a dzieci najczęściej sięgały po kremisie.
Milusińscy byli troszeczkę zawiedzeni, że nie mogą ciasteczkami z firmy Dr
Gerard nakarmić pieska pani Alicji. Spotkanie wywarło duże wrażenie na
dzieciach i myślę, że długo pozostanie w ich pamięci. Uważam, że takie
niezobowiązujące pogadanki wnoszą dużo
dobrego, nie tylko w najmłodszych
pokoleniach naszych rodaków. Na pewno nie bez znaczenia jest miła swobodna atmosfera
przy smacznej, słodkiej przekąsce z
firmy Dr Gerard i kubku aromatycznej kawy czy herbaty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz