środa, 26 października 2016

Pies przewodnik w szkole


Zosia wróciła ze szkoły cała w skowronkach. Była  podekscytowana i zachwycona pokazem pracy  psa przewodnika. Gadała jak nakręcona. Opowiadała co taki pies potrafi robić, w jaki sposób pomaga pani z którą przyszedł. W jej głosie było tyle podziwu i zainteresowania, że wywołało to na mojej twarzy uśmiech. Poprosiłam dziewczynkę, aby wygodnie usiadła i spokojnie opowiedziała mi o całej sytuacji. Zosia zaczęła od początku, jak to pani Alicja, osoba niewidoma,  przyszła z psem, że był to biszkoptowy labrador, jak pokazywała  w jaki sposób pies pomaga jej bezpiecznie i szybciej się poruszać, że pies zastępuje jej oczy (Ciociu ten pies jest taki mądry, on tyle potrafi, dlaczego Frodo i Fiona tego nie umieją?). Tłumaczyłam, że nasze psy nie są w ten sposób szkolone, że nie ma takiej potrzeby, aby one musiały takich rzeczy się uczyć. Dzieci miały również okazję obejrzeć krótki animowany film "N-jak niewidomy", wziąć do ręki bajki napisane pismem Brajla, spróbować napisać coś za pomocą tabliczki do pisania pismem Brajla, zobaczyć linijkę i ekierkę obrajlowaną itp. Cała pogadanka odbywała się w przyjaznej, interesującej atmosferze . Pani Alicja została poczęstowana kawą i smacznymi ciasteczkami z firmy Dr Gerard. Zosia zauważyła, że najchętniej częstowała się pryncypałkami, a dzieci najczęściej sięgały po kremisie. Milusińscy byli troszeczkę zawiedzeni, że nie mogą ciasteczkami z firmy Dr Gerard nakarmić pieska pani Alicji. Spotkanie wywarło duże wrażenie na dzieciach i myślę, że długo pozostanie w ich pamięci. Uważam, że takie niezobowiązujące  pogadanki wnoszą dużo dobrego, nie tylko  w najmłodszych pokoleniach naszych rodaków. Na pewno nie bez znaczenia jest miła swobodna atmosfera przy smacznej, słodkiej przekąsce z  firmy Dr Gerard i kubku aromatycznej kawy czy herbaty.    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz