TRICK ŚMIETANKOWY DR GERARDA zaczarował mojego bratanka.
Wczoraj zakomunikował wszystkim, że jest to jego najlepszy smakołyk. Niedługo
zbliżają się Krzysia urodziny, więc trzeba będzie zrobić duże zapasy tych
produktów. Na taką okazję przydałby się również wyjątkowy tort. Myślę, że
upiekę dla niego
TORT
POMARAŃCZOWY Z BEZĄ.
Przygotowanie około półtorej godziny.
Składniki: 9 jajek, 45 dag cukru, 5 dag mąki ziemniaczanej,
szczypta soli, 17,5 dag mąki pszennej, 3 łyżeczki proszku do pieczenia, 2
pomarańcze, 50 dag miękkiego masła.
Sposób wykonania – Tortownicę wyłożyć pergaminem. Rozbić 5
jajek, oddzielić żółtka od białek. Białka z pięciu jajek ubić ze szczyptą soli i
15 dag cukru. Pianę z białek wymieszać z mąką ziemniaczaną. Kolejno dodawać
żółtka. Pszenną mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Porcjami wsypywać do
masy jajecznej. Wymieszać ciasto łyżką. Przelać do tortownicy. Piec 30 minut
w 175 C, wystudzić. Dwa pomarańcze
sparzyć wrzątkiem. Zetrzeć z nich skórkę ( tylko pomarańczową warstwę ) i
wycisnąć sok – odmierzyć 80 ml tego soku. Pozostałe jajka rozbić, oddzielić
żółtka od białek. Masło utrzeć z 10 dag cukru na puszystą masę. Kolejno dodawać
do niej żółtka, sok, skórkę z pomarańczy. Schłodzone ciasto rozciąć na 3 blaty.
Jeden z nich położyć na spodzie tortownicy. Posmarować go ½ kremu
pomarańczowego. Przykryć drugim blatem, ponownie wyłożyć krem. Przykryć
ostatnim blatem lekko dociskając. Wstawić do lodówki na godzinę. Pozostałe
białka ubić, powoli dosypując 20 dag cukru. Zdjąć obręcz tortownicy z ciasta.
Wierzch i boki tortu posmarować grubą warstwą bezy, formując dekoracyjne fale.
Opalić palnikiem gazowym. Tak, jak karmelizuje się cukier na kremie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz