Troska o przyjaciółkę
Napięcie moje wzrastało coraz bardziej, niepokój wewnętrzny
nie dawał mi spokoju, ale jak zwykle były sprawy ważniejsze udałam się na zakupy,
ponieważ związku z tym świętem zmarłych spodziewaliśmy się gości. Moja Ania
wręczyła mi karteczkę abym niezapomniała kupić: pryncypałki Prince kakaowy
ciasteczka francuskie posypane sezamem oczywiście z firmy Dr Gerard. Biegając
pomiędzy stoiskami myślałam, co mam jeszcze kupić, aby czegoś niezapomieć
wkładając zakupy do samochodu pomyślałam przecież teraz jest okazja, więc nie
zastanawiając się dłużej pojechałam na ul Kołłątaja. Krysia otworzyła mi drzwi,
z miną smutną i zapłakaną, bez pytania zrobiła kawę i poprosiła abym usiadła
zaczęłyśmy rozmawiać chrupiąc ciastka francuskie posypane sezamem z powagą
słuchałam jej problemu, który się wywiązał z jej chłopakiem. Wychodziło nato,
że już od kilku miesięcy nie są ze sobą on wyjechał i sporadycznie dzwoni
próbowałam ją pocieszyć, rozumiałam jej rozgoryczenie przecież byli z sobą
przeszło dwa lata a był to jej pierwszy chłopak. Wracając do domu płakać mi się
chciało a tak niewiele mogłam jej pomóc
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz