Słodkości
na jesienne dni.
Jak to bywa chłodną,
słotną jesienią mamy większą ochotę na jedzenie nie tylko
ciepłych pożywnych zup ale także bynajmniej ja tak mam, że mogę
jeść ciasta i słodycze. Dodają mi energii i chwilową
przyjemność. Kupiłam już po raz kolejny opakowanie ciastek
herbatników z małymi czekoladowymi misiami mogą być one w
mlecznej lub gorzkiej czekoladzie. Są to KREMISIE
dr Gerarda
o wdzięcznej nazwie. Uwielbiamy je i dzisiaj tak na nie sobie
patrzyłam za nim je zjadłam i wpadłam na pomysł zrobienia
muffinek babeczek. Tylko ,że wierzch zrobię w różne śmieszne
kształty.
Potrzebujemy:
1/3 kostkę
margaryny,
1 i ½ szklanki
mąki,
2 jajka,
proszek do pieczenia
pół łyżeczki,
pół szklanki
cukru,
150 gram jogurtu
naturalnego,
Margarynę
rozpuścić w rondelku i ostudzić. Mąkę wymieszać z proszkiem do
pieczenia. Jajka z cukrem ubijamy. Dodajemy jogurt i mieszamy. Do
całej masy jogurtowej i jajecznej dodajemy mąkę z proszkiem. Na
koniec wlewamy margarynę. Ja jak posiadam w domu płatki czekoladowe
możemy je kupić w sklepach cukierniczych to je dodaję do środka.
Przygotowujemy foremki do babeczek i nagrzewamy piekarnik. Wlewamy do
połowy ciasto i wstawiamy je do piekarnika na pół godzinki. Potem
kiedy dobrze ostygną część z nich udekoruję bita śmietaną oraz
borówkami. A rezstę wyleję czekoladę i po porobię ozdoby z
płatków migdałów i rodzynek. Kolorowe i zachęcające do
spróbowania. Idealne na jesień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz