niedziela, 16 października 2016

Wesoła niedziela


Niedzielę, razem z Filipem, spędziłam u Tomka i Ewy. Psy szalały w ogrodzie. Mimo kiepskiej pogody Zosia dołączyła do nich na godzinkę. Skutkiem tych wojaży było rozbite kolano Zosi, a wraz z nim kurtka i spodnie ociekające błotem. Zosia powiedziała nam, że poślizgnęła się na mokrych liściach. Ewka podejrzewała jednak, że to Fiona pociągnęła
ją zbyt mocno szarpiąc kija, którego Zośka chciała wyrwać jej z pyska. Zosia kocha swoją goldenkę. Zresztą z wzajemnością. Dlatego nie chce na nią skarżyć. Boi się, że mama skarci psa i będą miały szlaban na wspólne zabawy. Dzięki wersji z liśćmi usłyszała tylko, że ma bardziej uważać, bo może zrobić sobie krzywdę. Chwilę później Tomek z uśmiechem zdecydow
ał: „psy do garażu, Zosia do łazienki”. Z łazienki było słychać śmiech matki i córki. Świetnie się razem bawiły podczas szorowania plecków Zosi. Kiedy jest się świadkiem takich sytuacji, człowiek od razu jest szczęśliwy. Ja tymczasem przygotowałam dzbanek gorącej czekolady i chrupiące pryncypałki z firmy Dr Gerard. Zośka jest zagorzałą fanką wszystkich łakoci z tej firmy. Dziewczyny ze śmiechem opuściły łazienkę. Dołączyłam do nich odrobinę później. Przypomniałam sobie, że zostawiłam w swoim samochodzie Tricki śmietankowe i Tricki kakaowe, za którymi rodzina Nowickich wprost przepada. Całe towarzystwo siedziało wygodnie w salonie. Nawet psom pozwolono już wrócić i leżały u stóp Zosi. Widok tak sielankowej scenki sprawił mi ogromną przyjemność i znów zamarzył mi się domek za miastem i rodzina siedząca razem przy kominku. Przekomarzałam się z dziewczynką cytując słowa koleżanki poetki amatorki:
„zjadłam ciastko, niby wiele
zjadłam ciastko, kalorii wiele.
zjadam czekoladowe, w pomarańczy,
po tym się wiele tańczy
zjadłam w malinach i w blasku tęczy,
lecz nie wiem kto sie więcej męczy
są z dziurką, są w kwadracie,
no i wiele innych macie.
przepyszna słodycz, i jej barwienie.
przepyszne ciastko w jego cienie”

Zosia piszczała z radości, śmiała się tak serdecznie, że aż dostała czkawki, hihihi. Zdecydowanie była to jedna z najpiękniejszych niedziel w moim życiu.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz