środa, 5 października 2016

Szaruga jesienna

Szaruga jesienna
Właśnie kilka dni temu wróciliśmy ze słonecznej Gran Canarii. Wiwat Hiszpania! Ocean, słońce, leciutki wietrzyk pieszczący nasze wyeksponowane ciała na plaży, te wspomnienia jeszcze długo będą mi towarzyszyć. Dobrze, że mój organizm dostał sporą dawkę witaminy D. Akumulatory mojego organizmu są solidnie naładowane. Żal serce ściska, kiedy patrzę za okno, to nie jest optymistyczny widok. Nagle pogoda w Polsce popsuła się drastycznie, ale mam na to niezawodny sposób. Świetna kawa po irlandzku, przepyszne chrupiące pryncypałki z firmy Dr Gerard na pewno zaspokoją nasze pragnienia poprawy nastroju. Nawet w Mas Palmas kupiłam w jednym z marketów rewelacyjny smakołyk wyprodukowany przez firmę  Dr Gerard, a mianowicie ciastka francuskie posypane sezamem. Miłym zaskoczeniem był kolorowy bilbord przedstawiający przeróżne wyroby tej firmy. Jednak najbardziej zabawne wydało mi się luźne tłumaczenie napisu na plakacie. Oto ten tekst:  JEDZ CIASTKA, JEDZ, TO BĘDZIEMY WIĘCEJ PIEC. Podzieliłam się moimi wrażeniami i spostrzeżeniami z koleżanką, tą poetką amatorką. A ona na to, że zaraz coś fajnego i ona wymyśli. Długo nie trzeba było na to czekać. Napisała, że skoro nawet na wyspach kanaryjskich zaspakajam swoje łakomstwo ciasteczkami z firmy Dr Gerard to należy się im zabawny wierszyk. Mam jej zgodę na opublikowanie tego tekstu. Oto on:

Super ciastka:


Ciastko z ciastkiem, bywa różnie
są w kwadracie i podłużne
są te ciastka i w sezamie,

no i zawsze mam je, 
oblewane w marcepanie,
które zawsze daję mamie
i te z śliwką, niepieczone, 
które zawsze daję żonie,
są te ciastka w urodziny, 
ale goście mają miny,
gdy zjadają ciastka w lesie,
to się wielkie echo niesie.

No powiedzcie sami, czy ona nie jest pozytywnie zakręcona, hihihi? Z takim optymistycznym akcentem, deszcz za oknem nie wydaje się już taki straszny.


   

   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz