Witam.
Pewnej niedzieli, kiedy z rodziną jedliśmy obiad i zachwycaliśmy się wspaniałym
smakiem kruchych ciasteczek firmy ,,Dr Gerard”, usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
W drzwiach ujrzeliśmy mojego wujka z nieznaną mi panią. Zaprosiliśmy gości do
domu i czym chata bogata ugościliśmy. Po jakimś czasie okazało się, że otrzymałam wraz z rodziną zaproszenie na ślub
i wesele. Zaproszenie było niespodzianką. Nikt mi z rodziny nie mówił, o tym
wydarzeniu. Zaproszenie było nietypowe, bowiem dotyczyło wesela mojego wujka. Wujek był od dziesięciu
lat wdowcem. Słyszałam, że poznał jakąś panią, ale nie miałam do tej pory
okazji jej poznać. A tu taka niespodzianka.
Myślałam, że to będzie znajomość przyjacielska. Mój wujek w tym roku
obchodzić będzie sześćdziesiąt sześć lat. Ja wiem , ze miłość przychodzi w
każdym wieku, no i dosięgła strzała amora wujka. Z ciekawością zaczęłam
przyglądać się towarzyszącej kobiecie i wybrance mojego jedynego wuja. Jestem z
nim bardzo związana. Zastępował mi ojca, którego nigdy nie miałam. Wybranka
mojego wuja, była naprawdę piękną kobietą. Chociaż twarz była zaznaczona rysami
czasu, jednak wyglądała bardzo dostojnie. Zaczęłyśmy rozmawiać, okazało się, że
kobieta jest bardzo miła. Wiele w życiu przeszła
i także jak wuj jest wdową. Nie ma dzieci, zauważyłam jak czule podchodziła do
moich. Moje dzieci i mąż od razu ją
zaakceptowali. Pijąc herbatę i podjadając biszkopty ,,Dr Gerard”, rozmawialiśmy
i bardzo dużo śmieliśmy się. Widziałam wujka minę , był szczęśliwy że tak
dobrze dogadywałyśmy się. Przyszła ciocia poprosiła mnie abym towarzyszyła jej
w wyborze sukienki. Zgodziłam się . Czasu do
ślubu nie było za wiele. Ale oni już mieli prawie wszystko załatwione.
Jak było na ślubie opiszę w kolejnym poście. Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz