- No pokaż Jola tego gipsowego buta. Nawet nieźle to
wygląda! Da się tupnąć?
- Nie próbowałam jeszcze tupać, bo mam obawy że jak za mocno
uderzę, to mogę zrobić dziurę do piwnicy!
- A jak sobie radzisz na tym specyficznym pojeździe?
- Trochę cierpią meble i futryny, ale ja jakoś muszę sobie
radzić. Przeraża mnie tylko to, że ma to trwać 6 albo nawet 8 tygodni…
- Nie martw się! Czas zasuwa coraz prędzej! Masz tu zapas
pyszności! W poniedziałek tych pierników zjadłem więcej jak ty… Teraz masz tu
większy zapas.
- Niech zobaczę… O rety! Moje ulubione „Biszkopty”!
- To na wierzchu. Zobacz pod spodem…
- Moje ulubione „Vit’AM”! Bardzo dziękuję! Jestem pod
wrażeniem. Tyle smakowitości najwyższej klasy!
- Podziękuj firmie Dr. Gerard – to dzięki nim masz to wszystko!
Oj, Jola – co ty robisz? Nie wstawaj! Przecież masz być na wózku!
- Ach! Wiesz co – nie mogę się przyzwyczaić. Dopiero jak stawiam
nogę na podłożu i zorientuję się że coś jest nie tak, to uzmysławiam sobie co
robię.
- No dobra. Siadaj już i siedź spokojnie!
- Nie ma sprawy! Ale będziesz moim „pilotem”.
- To znaczy – co mam robić?
- Idź do kuchni i zrób herbatę. W wiszącej małej szafce – na
samym dole - jest dzbanek. A wyżej są herbaty. Wybierz sobie takie jakie chcesz
i zrób. Filiżanki i cukierniczka są w salonie. Jak zrobisz, herbatę, to powiem
co dalej.
- A ty opowiadaj, jak ta twoja operacja nogi przebiegła.
- Nie wiem jak… Bo spałam! Anestezjolog chciał się na siłę
wkłuć w kręgosłup, ale za trzecim razem zrobiłam mu na złość i zemdlałam.
Później nie miał już wyjścia…
- Wiem że jesteś okropna… Ale że aż taka złośliwa?
- Nie znasz jeszcze moich możliwości…
- To chyba dobrze…? No, pijmy herbatę.
- Że ja wcześniej nie wiedziałam, jaką dobrą robisz herbatę!
- Całe szczęście! Bo wykorzystywałabyś mnie.
- Ciastka są fantastyczne! A ich smak, wiąże się świetnie z
aromatem i smakiem herbaty!
- Tak. Ale wszystkie produkty tej właśnie firmy, to same
hiciory! Ale opowiadaj dalej. Ile masz szwów?
- Nie wiem. Mam wycięte w gipsie takie „okienko” do zmiany
opatrunków.. Jutro się dowiem ile szwów i jak to wygląda. Wiesz, te ciastka
poprawiły mi humor i wprawiły w dobry nastrój. Dzięki za nie!
- A ja dziękuję za herbatę. Będę się zbierał. Niech ci się
dobrze klei ta kość! I trzymaj się Jola! Będziemy w kontakcie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz