Witam.
Jeszcze pamiętamy ostatnie upały. Żar z nieba i jedyne pragnienie, schować się
do chłodnego pomieszczenia. Moja rodzina w tym okresie wypiła hektolitry wody.
Apetyt też im dopisywał, ale tylko na kruche markizy i krakersy firmy ,,Dr
Gerard”. Niby woda, ale musiała być specjalnie przy=gotowana. Raz była to
lemoniada, czyli sok z cytryny, woda i miód lub cukier. Innym razem była to
woda z sokiem pomarańczy, oczywiście sok ze świeżych owoców. Ale chyba
najbardziej lubili popijać wodę z cytryna i miętą. Miętę hoduję sama w
doniczce, uwielbiam świeżą. Mięta polna to bylina z rodziny jasnotowatych/wargowych.
Dziko występuje niemal w całej Europie, w Azji Zachodniej i Środkowej, na
Kaukazie i Syberii. Bardzo pospolita także w Polsce, dziko rosnąca na całej
powierzchni naszego kraju, szczególnie na terenach zalewowych, wilgotnych
polach, łąkach i zaroślach. Roślina niezwykle ekspansywna, raz posadzona na
danym terenie – trudna do wyplenienia. Występuje również jako chwast w uprawach
rolniczych, szczególnie w uprawie kukurydzy i zbóż. Mięta polna to krzewinka,
osiąga do 60 cm wysokości, rozrasta się bardzo szeroko, nawet do kilku metrów w
okazałe kępy, tworzące się z licznych, wzniesionych lub nieco pokładających
się, rozgałęziających się i lekko drewniejących u podstawy, czterokanciastych,
gęsto owłosionych pędów, wyrastających z pełzającego, silnie rozgałęziającego
się podziemnego kłącza z licznymi podziemnymi rozłogami. Pędy są gęsto
porośnięte licznymi, eliptycznymi lub jajowatymi, krótkoogonkowymi liśćmi,
które osiągają 8 cm długości i 3 cm szerokości. Blaszki liściowe są zielone, o
ząbkowanych brzegach, silnie omszone po obu stronach, spodnia strona jest nieco
jaśniejsza. Cała roślina charakteryzuje się silnym, wyrazistym zapachem mięty,
obecnym nawet po lekkim dotknięciu lub roztarciu liści. Na zimę część nadziemna
rośliny zamiera. To tak kilka słów na jej temat. Ostatnio też zachwyciłam się
pokrzywą ale o tym innym razem. Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz