czwartek, 22 października 2015

Udane zakupy.

Zrobiło się już całkiem zimno, a ja się zorientowałam, że nie wszyscy w rodzinie mają zimowe kurtki. Bo to, albo wyrośli, albo też są już zniszczone. Zaproponowałam więc, abyśmy się zebrali i pojechali do jakiejś galerii na zimowe zakupy. Dzieci wróciły, ze szkoły, mąż z pracy, zjedliśmy obiad i w drogę.
Oczywiście ledwie wsiedliśmy do samochodu, a moje dzieciaki pytają. Mamo czy wzięłaś może coś słodkiego?. Trochę się na nich oburzyłam, bo dopiero żeśmy ruszyli, a oni już chcą  coś zjeść.
Mąż słysząc to mówi, że po drodze będziemy mieć taki duży sklep spożywczy to można coś kupić.
Nie bardzo chciałam się zatrzymywać, ale mąż zaczął mnie przekonywać, że dzisiaj w pracy koleżanka miała imieniny i poczęstowała ich pysznymi ciastkami markizami Dr Gerarda.
Bardzo chwalił te ciastka markizy Dr Gerarda mówił,  że są  to najsmaczniejsze herbatniki przekładane pysznym kremem cytrynowym.
Weszliśmy do sklepu i zobaczyłam dużo przeróżnych produktów Dr Gerarda.
Kupiliśmy te wspaniałe markizy Dr Gerarda, krakersy, które wybrał sobie mąż, pryncypałki w bardzo smacznej czekoladzie i do tego jeszcze kremisie.
Ciastka Kremisie to ciasteczka,  które na wierzchu mają wyciśniętego czekoladowego misia.
Najmłodszy syn był po prostu zachwycony tym misiem, a reszta nie mogła się najeść, tak wszystkim bardzo smakowały te ciastka. Przejazd do galerii trwał około czterdziestu minut i gdybym nie zabroniła  pewnie wszystkie ciastka zjedliby, a ja pomyślałam jeszcze o powrocie.
Kurtki dla dzieci kupiliśmy i nawet dwie pary butów, które to nie były w planie. Uważam, że zakupy nam się bardzo udały, a  ciastka Dr Gerarda zrobiły na nas bardzo dobre wrażenie. Teraz wiem, że ciastka Dr Gerarda będą  częściej gościć na naszym stole.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz