Witam.
Dziś napiszę Wam jak było na ślubie mojego wujka. Kiedy nadszedł ten dzień
para była pięknie poubierana i szczęśliwa..
Miło było patrzeć na ich szczęście. Przed
kościołem zaproszeni goście, sypali ryżem i składali im życzenia. Wraz z
prezentem, podarowałam wujkowi i jego żonie Emilii najsmaczniejsze biszkopty i
pierniczki firmy ,,Dr Gerard’’. Wuj Jan uwielbiał je. Po życzeniach mieliśmy
udać się na przyjęcie weselne, jednak na zaproszeniach nie było napisane, gdzie
ma się ono odbyć. Wuj podniósł rękę i poprosił o chwilę ciszy. Zamilkliśmy
wszyscy. Wuj poprosił, tych co nie przyjechali autami o zajecie miejsc w autokarze
,a pozostali mieli jechać za nim. Nikt nie wiedział gdzie mamy się udać. Po
kwadransie ujrzeliśmy piękny stary dom. Nawet nie wiedziałam, że taki istnieje
niedaleko naszego miasta. Przed domem stały rozstawione duże namioty, a w nich stoły
przygotowane na przyjęcie gości. Wuj z
ciocią, zaprosili gości do stołu. Kiedy
wszyscy usiedli, wuj wstał i oświadczył, że to jest jego dworek. Opowiedział
nam, jak walczył z państwem, o
odzyskanie majątku rodzinnego i , że w końcu udało się. Następnie ,kelnerzy
podali obiad. W czasie posiłku odśpiewaliśmy sto lat młodej parze. Po
pierwszych daniach, wuj z ciocią oprowadzili gości po swoim domu. Byłam i
jestem nim zauroczona. Meble stare, może nie antyki, ale to nie ważne. Pachniało
książkami, obrazami i starymi ciężkimi zasłonami. Dom był duży. Wuj się śmiał,
że w końcu będzie miał miejsce do przyjmowania gości. My też się cieszyliśmy,
mieliśmy miejsce na rodzinne spotkania. Wesele było cudowne, siedząc i sącząc
szampana, patrzyłam na szczęśliwą parę. W pewnym momencie podszedł do mnie wuj,
wyciągnął najlepsze Markizy i Witaminki ,,Dr Gerarda’’, uśmiechnął się i
szepnął do mnie smacznego. Wiedziałam, o co chodzi, to nasza słodka tajemnica.
Podeszłam do niego i serdecznie uścisnęłam. Obiecałam , że teraz wraz ze swoją
rodziną, będę częstym gościem w jego domu, oczywiście zawsze z słodyczami
ulubionej naszej firmy. Wesele trwało do białego rana. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz