To było w październiku, zbliżały się urodziny córki państwa
Kowalskich. Jej rodzice postanowili, że w tym roku pozwolą jej na zaproszenie
kilku koleżanek na tą uroczystość. Ich córka była bardzo zadowolona z takiego
obrotu sprawy i już nie mogła się doczekać tego radosnego dnia. Jej mama
patrzała z zadumą na córkę i myślała sobie jak to niedawno jeszcze była
maluszkiem, a teraz jest już nastoletnią panienką. Nauka w szkole też szła jej
bardzo dobrze także rodzice byli z niej zadowoleni i pozwalali jej czasami na
aż za dużo. Rodzice bardzo dobrze znali upodobania swojej pociechy do słodkości
i już niezmiernie od kilku lat jest nim producent Dr Gerard, a wśród bardzo bogatego rodzaju wyrobów jej córce
najbardziej przypadły do gustu pierniki
i biszkopty. Na dwa dni przed urodzinami obie panie Kowalskie
postanowiły udać się do sklepu po potrzebne im rzeczy na tą uroczystość. Pani
Krystyna wzięła długopis do ręki oraz kartkę papieru i zaczęła zaglądać do
szafek, a córka jej pomagała. Po niedługim czasie na kartce znalazła się dość
pokaźna lista potrzebnych rzeczy do kupienia. Na koniec córka zapytała mamę czy
aby na liście nie zabrakło słodkości od jej ulubionego producenta Dr Gerarda, a pani Krystyna potwierdziła
to i dodała iż to była pierwsza rzecz jaką zapisała. Teraz z gotową listą
zakupów wybrały się do sklepu. Pani Kowalska dobrze wiedziała iż córka najpierw
podejdzie do regału z słodkościami i się nie myliła. Włożyła ona do koszyka
pierniki i biszkopty. Następnie ruszyły do dalszych regałów. Gdy już wszystkie
rzeczy z kartki znalazły się w koszyku zapłaciły i ruszyły do domu. Urodziny
były bardzo udane, a koleżanki dopytywały się jaki to producent wypieka tak
smaczne pierniki i biszkopty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz