poniedziałek, 19 października 2015

Urodziny

To było w październiku, zbliżały się urodziny córki państwa Kowalskich. Jej rodzice postanowili, że w tym roku pozwolą jej na zaproszenie kilku koleżanek na tą uroczystość. Ich córka była bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy i już nie mogła się doczekać tego radosnego dnia. Jej mama patrzała z zadumą na córkę i myślała sobie jak to niedawno jeszcze była maluszkiem, a teraz jest już nastoletnią panienką. Nauka w szkole też szła jej bardzo dobrze także rodzice byli z niej zadowoleni i pozwalali jej czasami na aż za dużo. Rodzice bardzo dobrze znali upodobania swojej pociechy do słodkości i już niezmiernie od kilku lat jest nim producent Dr Gerard, a wśród bardzo bogatego rodzaju wyrobów jej córce najbardziej przypadły do gustu pierniki  i biszkopty. Na dwa dni przed urodzinami obie panie Kowalskie postanowiły udać się do sklepu po potrzebne im rzeczy na tą uroczystość. Pani Krystyna wzięła długopis do ręki oraz kartkę papieru i zaczęła zaglądać do szafek, a córka jej pomagała. Po niedługim czasie na kartce znalazła się dość pokaźna lista potrzebnych rzeczy do kupienia. Na koniec córka zapytała mamę czy aby na liście nie zabrakło słodkości od jej ulubionego producenta Dr Gerarda, a pani Krystyna potwierdziła to i dodała iż to była pierwsza rzecz jaką zapisała. Teraz z gotową listą zakupów wybrały się do sklepu. Pani Kowalska dobrze wiedziała iż córka najpierw podejdzie do regału z słodkościami i się nie myliła. Włożyła ona do koszyka pierniki i biszkopty. Następnie ruszyły do dalszych regałów. Gdy już wszystkie rzeczy z kartki znalazły się w koszyku zapłaciły i ruszyły do domu. Urodziny były bardzo udane, a koleżanki dopytywały się jaki to producent wypieka tak smaczne pierniki i biszkopty.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz