czwartek, 22 października 2015

Jolka, Jolka...




   Sięgałem właśnie po bardzo smaczne ciastko firmy Dr. Gerard, kiedy zadzwonił telefon. Spojrzałem na wyświetlacz – widniał na nim napis: „Jola Z”… Odebrałem czym prędzej.

- Witaj „Globtrotuarze”! Jesteś jeszcze w „Barcy”, czy już w kraju?

- Cześć, cześć… Wróciłam właśnie kilka godzin temu…

- No, to opowiadaj! A dlaczego jesteś taka – jakaś markotna? Nie jesteś zadowolona z wyjazdu?

- I jestem, i nie jestem… Skoncentruję się teraz jedynie na tym, dlaczego nie jestem…

- Stało się coś? No – mów, mów…

- Złamałam kość śródstopia…

- Co takiego? A gdzie jesteś w tej chwili? Masz nogę w gipsie?

- Jestem w domu, nie mam założonego gipsu i szukam dobrego ortopedy. Właśnie dzwonię po to, by zapytać, czy może masz kogoś godnego polecenia…

- Chyba nie… Muszę pomyśleć chwilę. Może w trakcie rozmowy kogoś sobie przypomnę… Ale jak to – nie byłaś u lekarza? Kiedy to złamałaś i jak się to stało?

- W sobotę, byliśmy w Andaluzji. Zachwycona tym co tam widzę, nie zwracałam uwagi po czym stąpam. W „szpilkach”, idąc po „kocich łbach”, postawiłam nogę tak niefortunnie, że ta podwinęła mi się i upadłam. Nawet nie bolało – dopiero za chwilę… Za pół godziny nogę miałam jak „bańka”. Buty trzeba było zdjąć… Dalej „kuśtykałam”. W niedzielę chodziłam już znacznie mniej. Przeważnie siedziałam w barze i piłam kawę i sok. Szkoda tylko że nie miałam swoich najbardziej ulubionych „Mafijnych” które produkuje Dr. Gerard”!

   Przypomniałem sobie, że obok mnie leżą sobie „Pierniki” – właśnie firmy Dr. Gerard. Sięgnąłem po jedno i ugryzłem…

- A co z lekarzem?

- Byłam zaraz po wyjściu z samolotu. Po zrobieniu RTG, lekarz powiedział, że bez operacji raczej się nie obejdzie… Do domu jednak miałam jeszcze prawie 400 km. Doszliśmy oboje do wniosku, że przyjadę i na miejscu zgłoszę się do poradni ortopedycznej. A co ty tam zajadasz?

- Nie powiem, bo będziesz mi zazdrościć!

- Jak będę zazdrościć, to będziesz musiał mi przywieźć!

- To lepiej już wsiadam i jadę do ciebie.

- Czekam z niecierpliwością.

- Będę z ciasteczkami za pół godziny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz