poniedziałek, 26 października 2015

Pięć lat minęło.

Nie tak dawno w naszym domu mieliśmy piękną dziecięcą uroczystość, właśnie obchodziliśmy  piąte urodziny naszej kochanej córeczki. Przyszły dzieci, koledzy i koleżanki z przedszkola z mamusiami.  Wszystko zaczęło się o godzinie siedemnastej.
Przygotowałam pyszny tort na biszkoptach Dr Gerarda z bitą śmietaną i truskawkami . Wierzch  tortu udekorowany był najlepszymi kuleczkami maltikeks  i duży napis 5 latek
Kupiłam też różnego rodzaju  słodycze Dr Gerarda między innymi krakersy, wafle o różnym smaku, markizy,  pierniki, biszkopty, kuleczki maltikeks i kruche ciasteczka. Dla każdej mamy była kawa lub herbata i bardzo smaczne wafle pryncypałki Dr Gerarda.
Dzieci bawiły się świetnie. Chłopaki biegali  ile sił w nogach. Każde dziecko dostało czapeczkę, balony i trąbki. Z trąbek nie wszyscy dorośli byli jednak zadowoleni, gdyż hałas był nieprzeciętny, ale chyba najbardziej oburzony to był nasz pies, który nienawidzi pisku takiej trąbki. Na domiar złego któremuś dziecku balon pękł i strzelił, więc pies od razu wpadł do łazienki  i nie chciał z niej wyjść, także  mieliśmy go z głowy do końca imprezy. Nasz pies bardzo boi się jakichkolwiek strzałów, więc jemu się to skojarzyło z petardami w Sylwestra.
Tort wszystkim dzieciom bardzo smakował, a i mamusiom też po kawałku się dostało, ale Hania stwierdziła, że jej to najbardziej  smakowały pyszne  markizy Dr Gerarda, bo to takie smaczne ciastka przekładane kremem.
Natomiast chłopakom to chyba najbardziej odpowiadały, kuleczki maltikeks. Jasio stwierdził, że to takie herbatnikowe smaczne kuleczki, i do tego oblane pyszną ciemną czekoladą. Aparat fotograficzny miałam cały czas pod ręką, więc zrobiłam kilkanaście fajnych zdjęć. Paulinka bardzo się ucieszyła, że tak dużo dzieci do niej przyszło na urodziny, bo ostatnio nie chodziła do przedszkola, gdyż niestety była chora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz