poniedziałek, 19 października 2015

Jesienne spotkanie - i skleroza




   Skrzynki pocztowej nie sprawdzałem od kilku dni. A to nigdzie nie wychodziłem – to miałem w głowie coś bardzo ważnego… Miałem chwilę wytchnienia i akurat przypomniałem sobie, że przecież tydzień temu dokonałem zakupów przez net. Złapałem klucz i poszedłem sprawdzić zawartość skrzynki. Okazało się, że jest wypełniona do połowy. A to pizza na telefon, drzwi wejściowe, okna, usługi fryzjerskie – itp. Ale gdzieś w środku było zawiadomienie o przesyłce. Dobrze że nie zawieruszyło się gdzieś między tymi niepotrzebnymi papierami i nie wylądowało w śmietniku! Na kartce widniała data – czwartek 16:08. To było na drugi dzień po zakupie. Co ja wtedy mogłem robić że nie odebrałem tej przesyłki… Chyba… Chyba byłem w sklepie po pyszne ciasteczka! Tak – na pewno! Teraz sobie przypominam. Kupiłem ciastka z Dr. Gerarda. A jak wracałem, to spotkałem Martynę i Jacka. Zaproponowałem, by zaglądnęli na coś gorącego i pyszne „Kruche”. Przystali chętnie na moją propozycję. Miałem w domu świetną angielską herbatę. A do niej jeszcze te przepyszne ciasteczka Dr. Gerarda… Niebo w gębie! Martyna z Jackiem wyszli na spacer i wracali już do domu. Mieli jednak wolne popołudnie i z przyjemnością zaakceptowali wypicie gorącej herbaty. Zwłaszcza że było dość chłodno. Choć mieszkamy nie daleko od siebie, to częściej rozmawiamy przez telefon niż się spotykamy. Ostatni raz mieliśmy pogawędkę chyba ponad pół roku temu. Mieliśmy o czym rozmawiać. Zawsze z nimi spędzam czas przyjemnie. Rozmawia się dobrze – jest sympatycznie i wesoło. Herbata bardzo nam smakowała – a ciastka jeszcze bardziej. W misce zostało już ostatnie ciastko. Jacek wstał i wyszedł do przedpokoju. Za kilka sekund wrócił. W ręce trzymał jeszcze jedną paczkę ciastek – tym razem „Markizy”. Oczywiście firmy Dr. Gerard – a jakże! Zrobiło się jeszcze weselej! Nastawiłem kolejny dzbanek herbaty. Za oknem coś zaczęło stukać o parapet. W mieszkaniu było ciepło, przytulnie, smacznie i wesoło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz