środa, 28 października 2015

Wycieczka rowerowa


Wycieczka rowerowa

 

Był pogodny ładny dzień pomyślałem sobie, że wybiorę się na przejażdżkę do rodzinki poza miasto. Jest dalsza rodzina ze strony mojej żony, lubimy tam czasami przebywać, jest to ustronne miejsce poza miastem, wspaniała okolica. Ciocia znana jest z tego, że uwielbia słodycze Dr Gerarda, więc jadąc zawieźliśmy jej pierniki biszkopty rurki waflowe: Dr Gerarda. W rozmowie z ciocią poczęstowała nas kawą oraz tęczowym serniczkiem zrobiony na biszkoptach Dr Gerarda

Oto przepis

1 opakowanie biszkoptów Dr Gerarda

800g serka homogenizowanego waniliowego

5 łyżek cukru pudru

5 łyżeczek żelatyny

½ opakowania galaretek w kolorze żółtym, pomarańczowym, czerwonym

Jerzyny, jagody, banany

Przygotowanie

W tortownicę ułożyć biszkopty, śmietanę ubić na sztywno, wsypać cukier puder i miksować dodając serek, żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie. Gdy przestygnie wlać do masy, całość wymieszać. Wylać na biszkopty, na wieszku ułożyć owoce, zalać galaretkami.

WYKWINTNY TORT Z OWOCAMI I MALTIKEKSAMI



WYKWINTNY TORT Z OWOCAMI I MALTIKEKSAMI.
Składniki.
Ciasto: 5 jajek, 15 dag cukru, cukier waniliowy, 15 dag mąki, pół tabliczki czekolady, 4 łyżki oleju.
Krem : 300 ml mleka, 7 łyżek drobnego cukru, budyń waniliowy, kostka masła, 40 ml brandy.
Wykończenie: 5 łyżek prażonych migdałów w płatkach, 30 dag owoców egzotycznych (kiwi, ananas, figi, granat), MALTIKEKSY DR GERARDA, torebka jasnej galaretki oraz tłuszcz i mąka do formy.
Sposób przygotowania – Ubić sztywną pianę z białek i cukru. Żółtka utrzeć z cukrem waniliowym. Obie masy delikatnie połączyć i wmieszać przesianą mąkę, pokrojoną na kawałki czekoladę, a na koniec wlać olej. Wszystko wymieszać. Tortownicę posmarować tłuszczem i wysypać mąką, wlać do niej gotowe ciasto i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 160 C przez około 45 minut. Potem poczekać aż ciasto wystygnie w formie, wyjąć i przekroić w poprzek na 3 części. Z mleka, cukru i budyniu ugotować gęsty krem i stale mieszając ostudzić go. Następnie ubijać go dodając pokrojone na kawałki masło oraz brandy. Wszystko to ubić na gładki krem. 2/3 kremu użyć do sklejenia płatów ciasta. Resztą posmarować powierzchnię tortu i dekoracyjnie wyciskając małe kleksy za pomocą szprycy nanieś go po obwodzie. Boki tortu obsypać prażonymi płatkami migdałów. Na wierzchu tortu poukładać oczyszczone i pokrojone owoce wraz z MALTIKEKSAMI DR GERARDA. Następnie wstawić go do lodówki do stężenia. Po dwóch godzinach wyjąć tort. Według przepisu przygotować galaretkę. Lekko stężałą należy nanieś na owoce. Czas przygotowania półtorej godziny. Tort można ozdobić według uznania, obsypać jego wierzch czekoladowymi wiórkami bądź też gotowymi ozdobami.          

Niespodziewane "niańczenie"




   Zakupy bardzo udane. Jednak w ich trakcie, miałem nie lada zagwozdkę… Jakie mam kupić te ciastka firmy Dr. Gerard. Ale pomyślałem sobie tak: „jutro jest sobota, pogoda zapowiada się dobrze, to pojadę w rodzinne strony i odwiedzę bliskich. Muszę tylko zadzwonić , żeby dowiedzieć się, jakie mają na jutrzejszy dzień plany”. W sklepie jednak był bardzo słaby zasięg, więc z połączenia nic nie wyszło. „A to zrobię im niespodziankę i nie będę dzwonił. Jeśli nie zastanę nikogo, to pójdę do lasu na grzyby”. nakupiłem różnych ciasteczek – dla siebie, domowników i dzieciaków w rodzinie. Dla każdego z nich – wszystkim jednakowe żeby nie było płaczu i zawiści, jak to u dzieciaków zwykle bywa – kupiłem „Zwierzaki” oraz „Witaminki”. W sobotni poranek kiedy obudziłem się, za oknem było jeszcze szaro. Na wschodnim niebie jednak pojawiał się blask, który zapowiadał piękny – słoneczny jesienny dzień. Kolory przestrzeni niebios przechodziły – od niemal czarnej na zachodzie, poprzez ciemno granatową po środku, po jasno błękitną – niemal białą na horyzoncie wschodnim. Gdzieniegdzie dogasały jeszcze iskierki gwiazd, gdzieniegdzie rozpływały się smugi po przelatujących samolotach. Spojrzałem na termometr. Wskazywał -3 stopnie. Według prognoz, w dzień miało być +18! Jak się ubrać na ewentualność pójścia do lasu…? Trzeba chyba zabrać ze sobą jakieś rzeczy do przebrania. Powrzucałem do torby coś do zmiany – i pojechałem. W niespełna godzinę byłem już na miejscu. Poszedłem do kuzynki, z którą utrzymujemy oboje najbliższe kontakty. Kiedy mnie zobaczyła, to była bardzo ucieszona. W jej oczach zauważyłem jednak niepokój. Zapytałem ją, czy coś się stało. Zrobiła bardzo głupią minę. Nalegałem jednak aby „waliła prosto z mostu”. Po chwili nieśmiało powiedziała, że zapomniała o pewnej sprawie którą dziś miała załatwić. A Waldek pojechał na grzyby, w pośpiechu zapomniał komórki a ona niema z kim zostawić dzieciaków. Zaproponowałem pomoc – to znaczy, że zostanę z dziećmi. Wprawdzie nie daję gwarancji za całokształt moich działań, ale zgłaszam swoje chęci. Uradowana Mariola roześmiała się od ucha do ucha i powiedziała, że „z nieba jej spadłem”. Wytłumaczyła mi jak mam postępować w razie czego, zabrała komórkę – i zniknęła. Dzieciaki okazały się nadzwyczaj grzeczne. A w dodatku skupiły się na smacznych ciasteczkach. Czas nam upłynął szybko i spokojnie. Mariola zaraz po załatwieniu swojej sprawy wróciła z powrotem. Chwilę później przyjechał Waldek, z bagażnikiem pełnym opieniek. Mariolę siódme poty oblały kiedy to zobaczyła, bo dobrze wiedziała, że zanim wszyscy zachwycać się będą smakiem tych grzybków, to ją czeka cały wieczór – a może jeszcze i pół nocy – pracy przy nich. Mnie nie dane było już pójść do lasu, ale za dobrze wykonanie zadania, dostało mi się pełne wiadro grzybków. Tak więc moja wizyta u rodzinki, dla wszystkich nas zakończyła się dobrze!

„Odwiedziny siostry”


Dzisiejszego dnia zostałem lekko mówiąc zaskoczony. Ledwo co wróciłem z pracy a zastaję dom otwarty a w kuchni moją siostrę z uśmiechem od ucha do ucha. – „ Wszystkiego najlepszego” usłyszałem – sam zdążyłem w ferworze pracy zapomnieć że dziś mam urodziny. Podziękowałem siostrze za życzenia po czym z jeszcze większym zaskoczeniem spojrzałem na duży talerz przykryty dużą ozdobną chustą. Zanim zdążyłem zapytać siostrę co to takiego odsłoniła przede mną jak iluzjonista z telewizyjnego show po czym wykrzyknęła – „Niespodzianka”. Tego tym bardziej się nie spodziewałem gdy ujrzałem przed swoimi oczami moje ulubione ciastka – RURKI z kremem. Tylko te wyglądały trochę inaczej niż te które jadłem zazwyczaj – mimo niewielkich oporów sięgnąłem po jedną – była wyborna w smaku. Gdy zapytałem się siostry co to za przepis powiedziała mi, że Dr Gerarda – na co ja, że pierwsze słyszę, a jako, że jestem łasuchem i lubię często i dużo jeść słodkich rzeczy poprosiłem siostrę o przepis, abym mógł w każdej chwili sobie umilić czas zaspokajając pragnienia mojego wybrednego podniebienia.

Oto przepis:

Mąkę połączyć z cukrem i wysiekać z zimną margaryną. Zrobić dołek, wlać śmietanę i zarobić ciasto. Włożyć do lodówki na godzinę.

Następnie cienko rozwałkować i pokroić w paski o szerokości 1  1/2  cm - 2 cm i długości około 20 cm. Nawinąć na metalowe rurki (wcześniej trzeba je posmarować roztopionym masłem) - tak, aby paski ciasta nachodziły na siebie. Piec w temperaturze 200-220 st. C na złoty kolor.

Jeszcze gorące delikatnie ściągnąć z rurkowych foremek. Uwaga: jeśli zostawi się je na foremkach, to wystudzone połamią się przy ściąganiu.

RURKI można też zrobić z gotowego ciasta francuskiego. Kupne ciasto wystarczy rozmrozić, cienko rozwałkować, pociąć na paski, błyskawicznie zrobić RURKI i upiec w bardzo wysokiej temperaturze - nawet 240 st. C.

Zrobić krem. Mleko zagotować z cukrem waniliowym i masłem. Żółtka i jajka ubić z cukrem pudrem. Wmieszać mąkę. Gdy masa zacznie gęstnieć, dodać odrobinę zimnego mleka. Następnie cienkim strumykiem dolać gorące mleko z masłem i cukrem waniliowym. Postawić na gazie i podgrzewać cały czas mieszając - aż zgęstnieje. Wystudzić.

Kremem - za pomocą szprycy lub rękawa cukierniczego - napełnić rurki. Gotowe posypać cukrem pudrem. Takie rurki pysznie smakują też z bitą śmietaną - wystarczy nadziać je mocno schłodzoną kremówką (30-36%), ubitą z cukrem waniliowym lub odrobiną cukru pudru (można utrwalić mlekiem w proszku).

wtorek, 27 października 2015

Rurki dr. Gerarda

rurki własnej roboty

Składniki na około 50 sztuk:
Ciasto:
2,5 szklanki mąki pszennej (użyłam tortowej)
1 opakowanie cukru wanilinowego (16g)
250g masła lub margaryny
szczypta soli
1 szklanka kwaśnej śmietany (12% lub 18%)
Krem:
900ml mleka
1 opakowanie cukru wanilinowego 16g (można też użyć 2 lasek wanilii)
50g masła
4 żółtka
2 jajka
200g cukru pudru (proszę dosłodzić do smaku)
80g mąki pszennej
80g mąki ziemniaczanej
Dodatkowo:
cukier puder do posypania

Ciasto:
1. Mąkę przesiać. Dodać cukier wanilinowy, sól, poszatkowane masło (zimne masło można zetrzeć na tarce z grubymi oczkami, podsypując kostkę masła mąką) i przez chwilę masło z mąką rozcierać palcami. Dodać śmietanę i zagnieść ciasto. Wstawić je do lodówki na 60 minut.
Krem:
2. Do rondelka z grubym dnem wlać mleko, dodać 50g masła i wsypać cukier wanilinowy, zagotować.
3. Jajka i żółtka ubić z cukrem pudrem na puszystą, jasną masę (mikserem ustawionym na najwyższe obroty przez około 5 minut). Następnie dodać obie mąki i dobrze wymieszać mikserem do połączenia składników.
4. Do jajecznej masy wlewać powoli gorące mleko,  najlepiej cały czas mieszając mikserem. Dobrze wymieszaną masę przelać znów do rondelka i podgrzewać na małym ogniu, cały czas mieszając, aż się zagotuje (masa zrobi się gęsta jak budyń, na początku mogą się robić grudki, ale proszę się nie przejmować, rozbiją się). Budyniową masę zdjąć z ognia i przykryć folią spożywczą, aby nie zrobił się kożuch. Odstawić do całkowitego ostygnięcia.

Lecz niestety to nie to samo co rurki dr. Gerarda

Biszkopciki

Jeszcze jeden przepis na biszkopciki mi się przypomniał, a wszystko przez to, że ciągle chodzą za mną biszkopty dr. Gerarda


Domowe biszkopty są łatwe do zrobienia, bardzo smaczne, a na dodatek nie mają zbędnych składników. Możecie zrobić je podłużne lub okrągłe.
Biszkopty
/ok.30sztuk, źródło/
  • 3 jajka (białka i żółtka oddzielnie)
  • 80 g cukru pudru
  • 75 g mąki pszennej, przesianej
  • dodatkowo- cukier puder do obsypania


Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywno. Dodać cukier puder (stopniowo, na 2-3 razy, najlepiej przesiewać sitkiem) i ubijać do połączenia. następnie dodać żółtka i ubijać do połączenia.
Następnie przesiewać do masy stopniowo mąkę, mieszać  delikatnie szpatułką do połączenia.
Ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z nasadką z okrągłą dużą dziurką. Na papierze do pieczenia wyciskamy ok. 8-10cm podłużne ciastka zostawiając między nimi odstępy.
Oprószyć cukrem pudrem (za pomocą sitka) i pozostawić na 5 minut. Po tym czasie ponownie oprószyć cukrem pudrem.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180ºC na ok. 13-15 minut (do zarumienienia).

Kremisie

Kremisie to pyszne ciasteczka dr. Gerarda, którymi zachwyceni są moi wszyscy goście:

Składniki

  • Ciasto :
  • 34 dag mąki
  • 20 dag margaryny
  • 10 dag cukru pudru
  • 3 żółtka
  • Krem :
  • 0,5 litra mleka
  • 1/2 szklanka cukru
  • 6 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 2 maki pszennej
  • 3 żółtka
  • Dodatkowo :
  • herbatniki
  • masa krówkowa
  • wafel tortowy

Domowy krem jest cudowny i dlatego babeczki są pyszne .


Etapy przygotowania
1. Na początek składniki na ciasto  posiekać ze sobą i szybko zagnieść. Na pół godziny schować do lodówki.
2. Krem : 450 ml mleka przegotować z cukrem . 50 ml zimnego mleka zmieszać z mąkami i z żółtkami , dokładnie połączyć  i dać do gotującego się mleka z cukrem . Gotować " budyń " . Przestudzić .
3. Ciasto rozwałkować i wycinać krążki. Krążkami wylepiać natłuszczone foremki do babeczek. Piec ok . 20 min w temp 190 stopni .
4. Babeczki wyciągnąć z foremek i napełniać przestudzonym kremem z rękawa kuchennego . Ozdabiać  kawałkiem herbatnika , wafla oraz masy krówkowej .

Wafle

Domowe wafle dr. Gerarda są kruche i wspaniałe.  Staram sie zrobić takie sama ale jakos mi to nie wychodzi. Oto przepis:




 Przepis na domowe wafle waniliowe


  • paczka wafli
  • 250 g masła
  • 1 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1/2 szklanki wody
  • 2 szklanki mleka w proszku

Masło, cukier, wodę i wanilię umieszczamy w rondelku i zagotowujemy. Gotujemy 5 minut. Lekko studzimy i dodajemy mleko w proszku. Dokładnie mieszamy, tak, aby nie było grudek. Jeszcze ciepłą masą przekładamy wafle. Przyciskamy ciężkim przedmiotem, aby wafle dobrze się skleiły. Ewentualnie wstawiamy do lodówki.

Rurki

Dawno nie jadłam nic tak kremowego i delikatnego jak rurki dr. Gerarda. Są po prostu pyszne. Kupuję je zawsze, kiedy nie mam czasu upiec samodzielnie, gdyż smakują jak domowe ciasteczka. Oto przepis na rurki z kremem, które robię sama:

Składniki na około 60 rurek (każda 7 cm długości):
  • pół kilo mąki pszennej
  • 25 dag masła
  • 25 dag kwaśnej gęstej śmietany
  • szczypta soli
Ciasto szybko zagnieść i dobrze schłodzić w lodówce, owinięte w folię. Wyjąć, podsypując mąką - rozwałkować, ale bardzo cieniutko, na grubość 1 mm. Pokroić w długie paski, o szerokości około 1,5 cm. Foremkę do rurek posmarować masłem, nawijać na nią paski, zaczynając od części węższej do szerszej. Jedną stronę rurki obtoczyć w cukrze, układać na natłuszczonej lub wyłożonej papierem blaszce.
Piec około 15 minut w temperaturze 200ºC. Rurki powinny być jasnozłote. Wystudzić, nabić kremem.
Ponadto na krem:
  • 600 ml śmietany kremówki
Kremówkę ubić, na koniec dodając 2 łyżki cukru pudru lub wykorzystać jako nadzienie krem karpatkowy.
Smacznego :)

Markizzy

Najlepsze markizy jakie jadłam należą do dr. gerarda, lecz sama potrafię zrobić bardzo podobne. Choć one i tak nigdy nie oddadzą smaku Markizów dr. Gerarda
 
 
2,5 szklanki mąki, 
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej, 
1/4 łyżeczki soli koszernej, 
1 szklanka masła o temperaturze pokojowej, 
3/4 szklanki cukru, 
1 duże jajko, 
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (do kupienia tutaj), 
1,5 szklanki kremu czekoladowego
 
1. W dużej misce wymieszaj mąkę, sodę oczyszczona oraz sól. Odstaw na bok.
2. Przy użyciu miksera rozetrzyj masło i cukier, do czasu aż powstanie gładka jednolita masa. Dodaj jajko i ubijaj dalej aż całość będzie puszysta, czyli około 2 minuty. Dodaj ekstrakt z wanilii.
3. Przełącz mikser na niskie obroty. Stopniowo dodawaj do masy mieszankę mąki, sody i soli i mieszaj dopóki całość nie będzie jednolita. Ciasto powinno być twarde. Ciasto uformuj w dysk, owiń szczelnie folią i wstaw do lodówki na co najmniej 1 godzinę. Cisto takie może być przechowywane w lodówce nawet przez 3 dni.
4. Podziel ciasto na pół. Połóż go na posypanej mąką płaskiej powierzchni i rozwałkuj na grubość około 1 cm. Z ciasta wykrawaj krążki o średnicy około 4 cm. Krążki ułóż na papierze do pieczenia i połóż na blaszce.
5. Ciasteczka piecz w temperaturze 180 ºC przez około 12 – 15 minut, do czasu aż staną się brązowe.
6. Wyjmij ciastka z piekarnika i odstaw na chwilę do ostygnięcia. Następnie zdejmij je z blachy i ostaw na bok do czasu, aż będą zimne.
7. Jedną stronę krążka posmaruj kremem czekoladowym i przykryj go drugim krążkiem. Gotowe ciasteczka posyp cukrem pudrem.
8. Ciasteczka możesz zrobić w różnych kształtach. Na Boże Narodzenie mogą to być gołąbki, bombki, choinki czy ludziki.

Kruche ciasteczka

Kruche ciasteczka dr. Gerarda są dobre na każdą okazję, tak samo jak kruche ciasteczka, które robie sama na poprawienie sobie humoru.

Składniki na ciasto kruche (pâte sablée):
  • 250 g mąki pszennej
  • 200 g masła, zimnego, pokrojonego w kostkę
  • 100 g cukru pudru, przesianego
  • szczypta soli
  • 2 żółtka
Na stolnicy zrobić stożek z mąki, z zagłębieniem w środku. W zagłębieniu umieścić masło, cukier puder i sól. Wymieszać delikatnie placami, rozcierając masło z cukrem i solą. Wbić żółtka i szybko wyrobić. Ciasto można wyrobić również w malakserze.
Kiedy ciasto jest gładkie, uformować w kulę, lekko spłaszczyć, owinąć folią spożywczą i schłodzić przez 1 - 2 godziny.
Po tym czasie ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na grubość 2 mm, lekko podsypując mąką. Wycinać dowolne kształty ciastek. Przekładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub wyłożoną matą teflonową.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 10 - 12 minut lub do zezłocenia. Wyjąć, wystudzić na kratce.
Smacznego :-).

Biszkopciki

Biszkopt jest podstawą naszego jadłospisu. Biszkopciki dr. Gerarda sa podstawą naszych rodzinnych spotkań. Nie wyobrazamy sobie kawy bez dobrego biszkopcika. Podaję przepis na biszkopt:

Składniki na około 35 sztuk:
  • 3 duże jajka, białka i żółtka oddzielnie
  • 80 g drobnego cukru do wypieków
  • 75 g mąki pszennej, przesianej (koniecznie!)
  • cukier puder - do oprószenia
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Białka oddzielić od żółtek; białka ubić na sztywną pianę. Powoli i stopniowo, łyżka po łyżce, dodawać cukier (jak przy bezach - nie można wsypać cukru na jeden raz) i ubijać dalej. Dodać żółtka i ubijać, do połączenia. Powinniśmy otrzymać gęstą, bardzo puszystą jajeczną masę. Wsypywać powoli przesianą mąkę i bardzo delikatnie wymieszać szpatułką lub drewnianą łyżką; piana nie powinna opaść.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia lub piec na macie teflonowej (ciasteczka idealnie się na niej pieką i bez problemu odchodzą). Ciasto nałożyć do rękawa cukierniczego z grubą okragłą nasadką i wykładać na blachę biszkopty, długości około 10 cm pozostawiając między nimi równe odstępy. Oprószyć je cukrem pudrem i pozostawić na 5 minut, by wyschły.
Przed samym pieczeniem ponownie oprószyć pudrem.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 14 minut, aż będą lekko złote. Po upieczeniu chwilę odczekać, następnie ściągnać je z maty, przełożyć na kratkę.
Ważne: białka niedokładnie ubite lub mało delikatnie wymieszana masa jajeczna z mąką zaowocuje płaskimi i rozlewającymi się na blaszce biszkoptami (zniszczą się pęcherzyki powietrza); bardziej płaskie będą również, jeśli blacha z ciastkami będzie czekać na upieczenie pierwszej, najlepiej piec obie na jeden raz.
Smacznego :-).

Wspaniałe pierniczki

Niedługo zbliża się okres świąteczny, pachnący piernikami. Na moim stole, przy każdej możliwej okazji znajdują się pyszne pierniczki dr. Gerarda, lecz na święta muszę się troche wykazać pprzed rodziną i zrobić je własnoręcznie.

Składniki na około 100 sztuk:

  • 550 g mąki pszennej (+ odrobina więcej do podsypywania)
  • 300 g miodu (z miodem sztucznym pierniczki zmiękną szybciej, niż z prawdziwym)
  • 100 g cukru pudru
  • 120 g masła
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 40 - 60 g przyprawy do piernika 
  • kakao (niekoniecznie, tylko dla koloru, tym razem dałam 2 łyżeczki)
Miód i masło podgrzać w garnuszku, do rozpuszczenia się masła i miodu, przestudzić. Dodać pozostałe składniki i wyrobić lub zmiksować. Jeśli ciasto będzie zbyt miękkie, schłodzić (będzie się lepiej wałkowało).
Wałkować na stolnicy na grubość 2 - 3 mm lekko podsypując mąką (grubsze pierniczki są bardziej miękkie po upieczeniu). Wykrawać pierniczki o dowolnych kształtach i przekładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Pierniczki z otworkiem do przewlekania - otworek należy zrobić przed pieczeniem (np. słomką do napojów).
Pierniczki z witrażykami - również przed upieczeniem w dużym pierniczku wykrawać mniejszy otworek, nasypać do niego pokrusznych landrynek (z górką) i piec na macie teflonowej, ściągając z blachy dopiero po ostygnięciu.
Pierniczki dekoracyjne - bezpośrednio przed pieczeniem powierzchnię pierniczka należy posmarować roztrzepanym jajkiem; przykleić cukrowe perełki, orzechy itp. wciskając je w ciasto.
Piec około 8 - 10 minut w temperaturze 180ºC, jeśli z witrażykami 11 - 12 minut w temperaturze 150ºC.
Lukrować lub dekorować czekoladą po upieczeniu.
Pierniczki po upieczeniu są twarde, później zmiękną (należy je przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku). Bardzo długo i dobrze się przechowują (nawet kilka miesięcy). Można upiec je kilka tygodni przed świętami, lukrowanie zostawiając na później.
Co zrobić, by pierniczki zmiękły?
Pierniczki po upieczeniu są zazwyczaj mocno twarde (powoduje to dodatek miodu). By zmiękły potrzebują pochłonąć odpowiednią dawkę wilgoci np. z powietrza lub owoców. Wtedy będą rozpływały się w ustach! Ułóż pierniczki (jeszcze przed lukrowaniem) na kratce i przenieś do pomieszczenia o wysokiej wilgotności, uchyl okno podczas deszczu ;-) (klimat brytyjski jest dość wilgotny, pierniczki miękną u mnie szybko, już po 3 dniach). Jeśli u Ciebie w domu jest dość sucho, schowaj pierniczki do szczelnej puszki z kawałkami obranych jabłek. Jabłka wymieniaj co parę dni, by nie zaczęły pleśnieć. Pierniczki będą chłonęły wilgoć z owoców.
Smacznego :-).