czwartek, 17 września 2015

Odrobina historii.

Witam gorąco, właśnie oglądam w telewizji program o lombardzie. To jedna z ciekawszych pozycji w ramówce. Przy tej okazji piję kawę i przegryzam WAFLE w czekoladzie firmy „dr Gerard”. Nic nie poradzę, że mam taki sposób bycia, zawsze muszę mieć czas na kawę i coś słodkiego. Gdyby to była herbata pomyślałbym, że w moich żyłach płynie brytyjska krew. A z tego, co mówił mi ojciec to mój przodek był Niemcem. Zabawna historia miała miejsce, gdy o tym fakcie dowiedział się mój syn. Oburzył się, że dopiero teraz mu o tym mówimy, a miał zaledwie osiem lat. Potem każdemu koledze i kuzynowi chwalił się, że jego pra pra dziadek był obcokrajowcem. A prawda jest taka, że przybył na nasze ziemie z Niemiec zakochał się w Polce i założył tu rodzinę. Ten fakt był nie do przyjęcia przez członków jego niemieckiej rodziny. Zerwali z nim kontakty. Mój dziadek w czasie wojny walczył, jako Polski Ułan. Zrewanżował się za nieprzyjemności, jakie spotkały jego ojca. W okolicy jak i w samym moim mieście było dużo ludności niemieckiej, żydowskiej no i naturalnie polskiej. I jak bywa wśród sąsiadów były waśnie, spory i kłótnie. Co popychało ich do krwawych rozwiązań w czasie pierwszej i drugiej wojny. Smutna nasza historia. W moim mieście Hitlerowcy stworzyli obóz przejściowy, który był filią obozu zagłady w Stutthofie. O historii mojego miasta mógłbym pisać i pisać, ale skończyły mi się MAFIJNE, więc musze lecieć do sklepu, po coś słodkiego od „dr Gerard”. Wspomnę tylko, że z moim grodem związana jest także Królowa Jadwiga, Krzyżacy oraz tu urodził się Władysław I Łokietek. A z naszego zamku Władysław Jagiełło prowadził Wielką Wojnę z Krzyżakami. Mieszkając w miejscowości o takiej wspaniałej historii muszę być dumny, że jestem chłopakiem stąd.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz