Zaproszeni sąsiedzi, Co prawda lato się skończyło, tak, więc
na pożegnanie lata zaprosiliśmy sąsiadów, aby zrobić sobie goryla i posiedzieć
wygasającym słońcu. Kasia zrobiła herbatę oraz pyszności Dr Gerarda” markizy
pierniki rurki. Janek pracuje zagranicą to miał, co opowiadać, po tak obfitym
jedzeniu wybraliśmy się na spacer, po drodze dzieci zaczęły karmić pływające
kaczki, śmiechu było, co niemiara, bo sutego wszystkiego Janek wpadł do wody.
Zrobiło się dosyć późno czas wracać do domu, a naddatek deszczyk zaczął padać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz