środa, 23 września 2015

OPOWIEŚCI CIĄG DALSZY

OPOWIEŚCI CIĄG DALSZY
Tym razem wraz z Kasią i Gretą pojechałyśmy w odwiedziny do moich rodziców. Mama koniecznie chciała poznać tak wyjątkową sunię i jej panią. Sława Grety dużym echem odbiła się po całej okolicy. Dzieciaki z zachwytem opowiadały o pogadance  z udziałem Grety. Oczywiście nikt z nas nie miał wątpliwości kto jest głównym bohaterem spotkania, hihihi. Mama, odkąd miała problem z kolką nerkową, bardziej zwraca uwagę na to co je. Poczęstowała nas zbożowymi ciasteczkami WIT AM z firmy Dr Gerard i kompotem z truskawek z własnych zapasów. Jak można było oczekiwać goście od razu podbili serca rodziców. Mama oczywiście postarała się zaprzyjaźnić z Gretą częstując ją kilkoma biszkoptami. Frodo również dostąpił tej łaski, hihihi. To łakomczuchy, nie uroniły ani okruszka. W związku z  tą sytuacją Kasi przypomniała się zabawna historia związana  z sunią. Zaczęła, więc   opowiadać:
Na  jednej z ostatnich pogadanek w przedszkolu chłopiec powiedział - „proszę pani, ale Greta jest zasyfiona”. Spytałam czy może powtórzyć, myślałam, że źle zrozumiałam w tym hałasie. Chłopiec powtórzył i wtedy wychowawczyni powiedziała, że Greta  ma całą  sierść oprószoną  okruszkami biszkoptów, którymi karmiły ją dzieci. No dopiero by było, gdyby dzieciak powiedział w domu, że w przedszkolu była pani z zasyfiałym psem, hihihi. Greta oczywiście jest czystym psem, regularnie badanym i szczepionym  przez  weterynarza. Greta bardzo lubi smakołyki, jednak jak każdy labrador ma tendencję do tycia. Podczas jednego ze spacerów rezolutna 5-cio latka stwierdziła, że „Greta jest uwiększona”. To taki delikatny sposób, by dać jej do zrozumienia, że przytyła. Nasi milusińscy mają naprawdę ciekawe postrzeganie świata.
Długo, serdecznie śmialiśmy się wszyscy  z dziecięcych powiedzonek.


                              

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz