Spotkanie.
Wczorajszym dniu
miałam aż dwa spotkania. Cóż nie raz tak bywa, że należy jakoś
sobie poukładać plany. Jedno z moją dobrą koleżanką, która raz
do roku przyjeżdża aby odwiedzić swoich rodziców na kilka dni.
Poszłyśmy najpierw po mieście i po naszym pięknym parku. Niestety
już w nim zapanowała jesień. Nie dało się za długo posiedzieć
i cieszyć się słońce na ławeczce. Chłód dawał o sobie znać.
Lubimy razem sobie pochodzić i po wspominać czy pooglądać co
takiego u nas w naszym mieście się zmieniło. Porozmawiałyśmy jak
to się żyje w innym kraju z dala od bliskich. Poszłyśmy do nasze
ulubionej restauracji na obiad i deser a potem Musiałyśmy niestety
się rozstać bo w tym dniu miałam spotkanie a raczej szkolenie z
zasad bezpieczeństwa .Również była okazja zobaczyć się ze
znajomymi z którymi razem pracuję. Co niektórzy przyszli na
ostatnią chwilę i nie było tyle czasu aby razem porozmawiać się
pośmiać. Gospodyni, która nas zaprosiła do swego domu
przygotowała przepyszny poczęstunek do kawy czy herbaty. Jak na
szkolenie przystało zakupiła dla nas ciastka firmowe DR GERARDA
rurki waflowe Zebra i pierniki z owocowym nadzieniem w czekoladzie.
Inna osoba przyniosła winogrona białe i czerwone. Sam rarytas.
Wszystkim było miło i przyjemnie. Zaczęło się szkolenie. Jak
należy się zachować w razie wypadku, pożaru czy jak należy
prawidłowo pracować przy komputerach. Troszkę to trwało ale w tak
miłym towarzystwie zleciało nam nie postrzeżenie. Jednak jest z
nas udana piątka prawie na piątkę. Nie mogliśmy się rozstać co
niektórzy poszli razem odprowadzając się po drodze. Inni odjechali
autobusem. Do następnego razu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz