środa, 23 września 2015

Spotkanie.

Spotkanie.

Wczorajszym dniu miałam aż dwa spotkania. Cóż nie raz tak bywa, że należy jakoś sobie poukładać plany. Jedno z moją dobrą koleżanką, która raz do roku przyjeżdża aby odwiedzić swoich rodziców na kilka dni. Poszłyśmy najpierw po mieście i po naszym pięknym parku. Niestety już w nim zapanowała jesień. Nie dało się za długo posiedzieć i cieszyć się słońce na ławeczce. Chłód dawał o sobie znać. Lubimy razem sobie pochodzić i po wspominać czy pooglądać co takiego u nas w naszym mieście się zmieniło. Porozmawiałyśmy jak to się żyje w innym kraju z dala od bliskich. Poszłyśmy do nasze ulubionej restauracji na obiad i deser a potem Musiałyśmy niestety się rozstać bo w tym dniu miałam spotkanie a raczej szkolenie z zasad bezpieczeństwa .Również była okazja zobaczyć się ze znajomymi z którymi razem pracuję. Co niektórzy przyszli na ostatnią chwilę i nie było tyle czasu aby razem porozmawiać się pośmiać. Gospodyni, która nas zaprosiła do swego domu przygotowała przepyszny poczęstunek do kawy czy herbaty. Jak na szkolenie przystało zakupiła dla nas ciastka firmowe DR GERARDA rurki waflowe Zebra i pierniki z owocowym nadzieniem w czekoladzie. Inna osoba przyniosła winogrona białe i czerwone. Sam rarytas. Wszystkim było miło i przyjemnie. Zaczęło się szkolenie. Jak należy się zachować w razie wypadku, pożaru czy jak należy prawidłowo pracować przy komputerach. Troszkę to trwało ale w tak miłym towarzystwie zleciało nam nie postrzeżenie. Jednak jest z nas udana piątka prawie na piątkę. Nie mogliśmy się rozstać co niektórzy poszli razem odprowadzając się po drodze. Inni odjechali autobusem. Do następnego razu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz