poniedziałek, 28 września 2015

Powrót do domu


Powrót do domu

 

Moja praca polega na częstych wyjazdach, żona nie bardzo nato się zapatruje. Czasami zdarza się, że niema mnie w domu dwa a czasami trzy tygodnie wiem, że takie rozłąki są trudne dla rodziny. Tak było tym razem, wracałem zatłoczonym pociągiem ledwo znalazłem miejsce siedzące, chrupiąc ciasteczka z firmy Dr Gerarda” rurki waflowe krakersy, myślałem o tych ludziach, którzy dojeżdżają tak jak ja dzisiaj, daleko od domu rodziny. Nagle ocknąłem się zamyślenia słysząc znajomy głos, był to kolega z mojego miasteczka, który jechać ł do tej samej miejscowości. Nawiązała się, serdeczna rozmowa na temat naszych oczekujących żon. Dobrze spotkać w podróży kogoś znajomego, podrusz dużo szybciej mija.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz