Grzybobranie
Jak co roku tej porze wyjeżdżamy w pobliskie miejsca na
zbieranie grzybów? Tak było i tym razem, wstaliśmy wcześnie rano, aby ktoś nie
był pierwszy od nas, jak tylko zadzwonił budzik wszyscy wstali jednocześnie jak
wojsku. Ania zrobiła dla wszystkich kawę oraz ciasteczka z firmy Dr Gerard
krakersy pierniki, nie zapominając o zabraniu na drogę tych wspaniałości. Kiedy
wszyscy byli gotowi to do samochodu i wdrogę, odległość do lasu niebyła zbyt
długa zaledwie kilka kilometrów, więc na miejsce dojechaliśmy szybko, każdy
poszedł w swoją stronę, umówiliśmy się, że spotykamy się wtym samym miejscu o
dziesiątej? Zbiory niebyły zbyt durze, ale frajda ogromna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz