Gdy już wszyscy ruszyli w stronę peronu aby spotkać się z
drugą grupą pan zaczął tłumaczyć, że ten rajd będzie trochę inny ponieważ będą
różne konkursy i zabawy, a zazwyczaj było tylko ognisko z kiełbaskami.
Wiadomość ta bardzo ucieszyła uczestników rajdu ponieważ dawno w czymś takim
nie brali udziału. Po dotarciu na dworzec spotkali się z przewodnikiem, który
powiedział im, że muszą poczekać jeszcze 20 minut ponieważ pociąg, którym miała
przyjechać druga grupa się spóźnił, bo na tory spadła duża gałąź. Gdy siedzieli
pan rozdał uczestnikom lizaki, gumy i przypinki, które dał mu do przekazania
przewodnik. Po 20 minutach zobaczyli pociąg, który podjeżdżał na peron. Wszyscy
bardzo się ucieszyli na widok kolejki ponieważ każdy chciał już kontynuować
wędrówkę. W czasie czekania mała Kowalska zdążyła już zjeść jedną paczkę
krakersów od Dr Gerarda. Podczas
drogi dowiedzieli się, że jest konkurs w którym trzeba na mapie zaznaczyć trasę
rajdu. To zadanie zostało przydzielone oczywiście chłopcom. Dziewczyny
natomiast zajęły się rozwiązywaniem i wymyślaniem rebusów. Wszystkie zadania
wykonali szybko i sprawnie. W trakcie drogi dziewczynka zjadła kolejną paczkę
tym razem pierniczków od Dr Gerarda. Gdy
dotarli do miejsca gdzie miały odbywać się wszystkie zabawy zobaczyli, że dają
picie i jedzenie. Zadowolona młodzież poszła zjeść coś ciepłego i napić się
herbaty. Gdy wszyscy już się najedli i napili przyszła pora na konkurencje. Był
skok w dal, rzut piłeczką i zawody w siatkówkę. Wszyscy bardzo dobrze się
bawili. Zanim się oglądnęli nadeszła pora by wracać do domu. Na szczęście w
drogę powrotną mieli jechać pociągiem. Do dworca mieli tylko 4 kilometry więc
spokojnie zdążyli na pociąg. Jak się okazało na koniec pan powiedział że
przeszli około 20 kilometrów. Wszyscy byli z siebie bardzo zadowoleni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz