Bardzo lubię zupę pomidorową z przecieru własnej produkcji. W
tym roku nie sadziłam pomidorów, ponieważ w zeszłym roku wszystkie zachorowały.
Żeby uratować resztę musiałam zbierać jeszcze zielone. Zrobiłam z nich smaczną
sałatkę. Dlatego w tym roku już nie odważyłam się ich sadzić. Natomiast
pojechałam specjalnie na targ po warzywa. Kupiłam całą paczkę podłużnych
mięsistych pomidorków specjalnie na przetwory. Oprócz tego wzięłam worek
papryki czerwonej i cebuli. Po drodze wstąpiłam do sklepu po przyprawy do
przetworów. Mam nowy przepis na sos do makaronu spagetii. Do tego przepisu
muszę kupić ananasy, kukurydze. Jutro ma przyjść koleżanka prosto z pracy. Ja
nie mam czasu na pieczenie ciast dlatego wkraczam na stoisko z różnymi
ciastkami. Znając jej upodobanie od razu wiem czego szukać. Wkładam do koszyka
ciastka witaminki o smaku jabłkowym i o smaku truskawkowym. Po namyśle dokładam
jeszcze moje ulubione kruche ciasteczka w czekoladzie deserowej o nazwie multi
keks. Od dłuższego czasu moim ulubionym producentem jest właśnie Dr. Gerard.
Pierwszy raz jadłam smakołyki dwa lata temu na imieninach u siostry. Bardzo mi
smakowały i staram się, żeby gościły na stole przy różnych okazjach. Obładowana
zakupami przyjechałam do domu. Zaraz mąż pomógł mi znieść warzywa do kuchni. Odmierzyłam część na sos, trochę na
keczub, a pozostałe na przecier.
Zrobiłam keczup, a inne przetwory muszą czekać do następnego dnia. Nazajutrz
przyszła koleżanka i znów odłożyłam przetwory na sobotę. W tym dniu od samego
rana wzięłam się poważnie do pracy i w południe miałam wszystko zrobione.
Trzeba tylko zapasteryzować słoiczki. Wszystkich słoików było dwadzieścia. Mąż wyniósł do piwnicy na półkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz