Piątek był pierwszym dniem na turnusie. Po przyjeździe do
ośrodka w którym miło spędziliśmy dwa tygodnie, po wyjęciu bagaży z autobusu i
pozostawieniu na recepcji udaliśmy się na pyszny obiadek. W trakcie obiadu
turnusowy Animator ogłosił wiadomość o spotkaniu całego turnusu na świetlicy w
celu zapoznania się z zaplanowanymi imprezami dla naszej grupy, na czas pobytu.
Pierwszy dzień był przeznaczony na indywidualną organizację
czasu, więc po kolacji niewielką grupką udaliśmy się na spacer i wycieczkę
krajoznawczo rozpoznawczą nad morze, przez miasto.
Po drodze mijając market nie omieszkaliśmy wstąpić na zakupy
drobne i niedrobne. Przemieszczając się między regałami natrafiliśmy na
niesamowicie wyeksponowaną ekspozycję produktów firmy Dr Gerard i z myślą o wieczorku
zapoznawczym zanurzyliśmy się w półki regałów wypełnione po brzegi
słodkościami. Wybór był bardzo trudny, kilka osób z grupy postawiło na wypróbowane
produkty, pozostała reszta podzieliła wybór mniejszości i dodatkowo postawili
na nowości, aby móc wypróbować nowe smaki i odkryć nowe doznania. Po akcji „Zakupy
na wieczorek” w koszyku wylądowały takie produkty jak: PRYNCYPAŁKI, RURKI, MALTIKEKS,
ZWIERZAKI, KREMISIE, PIERNICZKI i wyśmienite na długie spacery nad morze
ciastka WIT’AM w trzech rodzajach smakowych.
W sobotni wieczór świetlica stała otworem dla turnusowiczów
od godz. 19:00. Animator głośną i przyjemną dla ucha muzyką zachęcał do udziału
w miłej zabawie.
Każdy z uczestników wieczorku przyniósł ze sobą zakupione
dzień wcześniej słodkości firmy Dr Gerard, aby móc się delektować w przerwach
na odpoczynek między tańcami.
Tradycją takich wieczorków jest kiepska frekwencja na starcie
imprezy, a szalona zabawa i niedosyt na zakończenie. Zabawa w towarzystwie osób
niewidomych, niedowidzących i na wózkach i ich przewodników była integracyjna w
pełnym tego słowa znaczeniu dla wszystkich, a w szczególności dla animatora….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz