piątek, 18 września 2015

Początek weekendu.

Cześć. Witam w następnej odsłonie mojego blogga. Dzisiaj umówiłem się ze znajomymi na kawkę. Niektórzy z nich pracują w ze mną. Tak, więc zawsze mamy, o czym rozmawiać przy słodyczach „dr Gerard”. Spotykamy się w umówionym miejscu o umówionym czasie, potem idziemy całą grupą do parku. Gdzie młodzi piją alkohol w zakamarkach a kuracjusze przeżywają młodzieńcze miłości. Na każdym kroku można spotkać rodziny z dziećmi. Jest to wspaniałe miejsce na wypoczynek. Tak, więc spacerek i rozmowy a potem odpoczynek i najsmaczniejsze MARKIZY i PIERNICZKI. Może wpadniemy na wspaniały pomysł i pójdziemy na słomkowy napój z lekką goryczką. Niestety nie mam zbyt dużo czasu. W trakcie najlepszej zabawy będę leciał po synka na trening piłkarski. Tak oto wrócę do codzienności. Aby żonie i córeczce nie było przykro, dla nich też mam markizy i pierniczki firmy, którą uwielbiają, „dr Gerard”. Na tym nie koniec atrakcji na dziś. Wieczorem z synem wybieram się na koncert Kamila Bednarka. Bardzo lubimy jego utwory. Muzyka reggae jest przyjemna, pozytywna i taneczna. Uwielbiam kołysać się w jej rytmie. Niestety idziemy w, dwóch, bo koncert zaczyna się ok. godziny 21: 30 a to za późno dla czterolatki. Tak, więc żona zagryzła zęby i zostaje z nią w domu. To ciekawe jak Kamil, jako młody człowiek osiągnął sukces. W czasach, gdy nikt nie kupuje płyt tylko ciągnie z netu. Wracając do spotkania ze znajomymi. Musze się przygotować. Jestem facetem, ale chcę korzystnie wypaść przy koleżankach. Od rana dobieram garderobę, włosy przystrzygłem i ułożyłem oraz się ogoliłem. Muszę pamiętać o umyciu butów. Jednak teraz zjem pierniczki abym się pozytywnie nastroił. I bym miał siłę na wspólny spacer.

Do zobaczenia. W kolejnym wpisie opiszę jak udał mi się dzisiejszy dzień. Pozdrawiam L K 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz