Cześć. Witam w
następnej odsłonie mojego blogga. Dzisiaj umówiłem się ze znajomymi na kawkę. Niektórzy
z nich pracują w ze mną. Tak, więc zawsze mamy, o czym rozmawiać przy
słodyczach „dr Gerard”. Spotykamy się w umówionym miejscu o umówionym czasie,
potem idziemy całą grupą do parku. Gdzie młodzi piją alkohol w zakamarkach a
kuracjusze przeżywają młodzieńcze miłości. Na każdym kroku można spotkać
rodziny z dziećmi. Jest to wspaniałe miejsce na wypoczynek. Tak, więc spacerek
i rozmowy a potem odpoczynek i najsmaczniejsze MARKIZY i PIERNICZKI. Może wpadniemy
na wspaniały pomysł i pójdziemy na słomkowy napój z lekką goryczką. Niestety nie
mam zbyt dużo czasu. W trakcie najlepszej zabawy będę leciał po synka na
trening piłkarski. Tak oto wrócę do codzienności. Aby żonie i córeczce nie było
przykro, dla nich też mam markizy i pierniczki firmy, którą uwielbiają, „dr
Gerard”. Na tym nie koniec atrakcji na dziś. Wieczorem z synem wybieram się na
koncert Kamila Bednarka. Bardzo lubimy jego utwory. Muzyka reggae jest
przyjemna, pozytywna i taneczna. Uwielbiam kołysać się w jej rytmie. Niestety idziemy
w, dwóch, bo koncert zaczyna się ok. godziny 21: 30 a to za późno dla
czterolatki. Tak, więc żona zagryzła zęby i zostaje z nią w domu. To ciekawe
jak Kamil, jako młody człowiek osiągnął sukces. W czasach, gdy nikt nie kupuje
płyt tylko ciągnie z netu. Wracając do spotkania ze znajomymi. Musze się
przygotować. Jestem facetem, ale chcę korzystnie wypaść przy koleżankach. Od rana
dobieram garderobę, włosy przystrzygłem i ułożyłem oraz się ogoliłem. Muszę pamiętać
o umyciu butów. Jednak teraz zjem pierniczki abym się pozytywnie nastroił. I bym
miał siłę na wspólny spacer.
Do zobaczenia.
W kolejnym wpisie opiszę jak udał mi się dzisiejszy dzień. Pozdrawiam L K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz