Dzisiejszego dnia po obiedzie
wybrałam się na samotny spacer. Za cel specjalnie wybrałam odległą o parę
kilometrów galerię handlową, by móc się przejść. W domu jakoś nie mam dziś
większych obowiązków więc mam sporo czasu. Mąż jest zajęty, zatem nie mógł mi
towarzyszyć. Prosił mnie tylko abym po drodze kupiła mu coś słodkiego. Zastanawiałam
się przez chwilę co mam mu kupić i wpadłam na pomysł, że w galerii handlowej, w
sklepie spożywczym są dostępne jego ulubione biszkopty Jaśki z nadzieniem
morelowym oraz czekoladki o nazwie Pasja na kruchym ciasteczku. Wszystkie te
specjały od Dr Gerarda kupię przed powrotem do domu. Najpierw, korzystając z
nieobecności męża poszukam natomiast prezentu na jego imieniny. Droga do
galerii upłynęła mi na rozmyślaniu. Piękna jesienna pogoda wprawiła mnie w
dobry nastrój. Moje myśli krążyły wokół samych pozytywnych spraw. Lubię czasami
tak pobyć sama ze sobą, porozmyślać o tym co dobre a nad czym przydałoby się
popracować. Taki dialog wewnętrzny pomaga mi zrozumieć siebie i innych oraz
sprawia, że w samotności nigdy się nie nudzę. Wchodząc do galerii już mniej
więcej przemyślałam jaki upominek może ucieszyć męża. Nowa apaszka na szyję
przyda mu się na pewno. Ostatnio nawet wspominał, że przydałoby się uzupełnić
braki w garderobie na jesień. Zatem do dzieła. Rozpoczęłam buszowanie po
sklepach. W jednym z nich znalazłam to czego szukałam. Wychodząc z galerii nie
zapomniałam zaopatrzyć się w ciasteczka. Drogę powrotną postanowiłam sobie
ułatwić, wracając autobusem. Na dziś dosyć już mam tej samotności. Co za dużo
to nie zdrowo. Wracam do domu. Mój mąż już na pewno na mnie czeka i na obiecane
słodycze również.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz