środa, 23 września 2015

Wrześniowe porządki.

Wrześniowe porządki.

Wiele pracy od samego rana. Dzisiaj postanowiłam wyruszyć rowerem na swoją działkę. Codziennie od dwóch tygodni nie dawało mi to spokoju. Zobaczyłam za oknem, że nawet pogoda jest w sam raz na to aby zacząć wrześniowe porządki. Ten miesiąc to najbardziej pracowity miesiąc. Należy pozbierać owoce, posadzić poplon czy rozsadzić sadzonki truskawek, które zaowocują nam na wiosnę. Przygotować do nich grządki a potem je nawieźć, solidnie podlać. Zaczęłam od ostatniego skoszenia trawy. Przed zimą jest to bardzo ważne aby należycie skosić nie za wysoko ani za nisko. Wtedy będziemy mieli na wiosną piękny trawnik. Należy również wygrabić resztkę trawy delikatnie. Ja nawożę go na jesień. Najlepiej potasem i fosforem to będzie chroniło naszą trawę przed mrozami w sklepach nasiennych możemy kupić jesienne gotowe nawozy. Potem podlać. Uważam, że ten czas jest najlepszy bo jeszcze mamy miarę ciepło. Trochę czasu mi to zajęło. Potem zaczęłam wywozić odpady, które nie nadają się na nawożenia do kompostownika. Także dwie rundki z taczką trochę mnie zmęczyły. Po ponad dwóch godzinach pracy czas na małą przerwę na działce zostawiłam jeszcze czajnik i kawę. Zaparzyłam ją i z domu przywiozłam kilka ciastek DR GERARDA herbatniki maślane ZWIERZAKI i MAFIJNE CHOCO podwójne markizy, dobrze że je miałam dodały mi energii do dalszej pracy.
Później jedynie będę wygrabiała liście ze spadających drzew. Potem trochę przekopałam jedną z grządek, pozbierałam pomidory koktajlowe na zupę i posadziłam cebulki hiacyntów czerwonych. Na wiosnę rozkwitną i będzie można cieszyć się ich pięknym zapachem. Pozbierałam resztę winogron i zaplanowałam prace na popołudnie. Jeszcze dużo pracy przede mną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz