Witam drogich
internautów. Ostatnio odkrywam nowe smaki słodyczy „dr Gerard”, te owocowe i te
czekoladowe oraz wieloziarniste. Ciekawe doznania towarzyszą odkrywaniu czegoś
nowego. Najwięcej nowości jednak spotykamy w branży elektronicznej. Jak sobie
przypomnę pierwsze komputery Commodore czy Atari a potem pierwsze PCety, a
spojrzę na tablety lub nowe smartfony. To się za głowę łapię, jak to wszystko
poszło do przodu. Wszystko się zmienia, zazwyczaj na lepsze. Dawniej, aby
wysłać wiadomość należało udać się do kiosku RUCH kupić kartkę pocztową i
znaczek, a następnie wypisać i wysłać. Teraz wystarczy wyjąć telefon i za 20
sekund informacja jest u adresata. Nawet komputery są wolniejsze od komórek. Co
mnie cieszy, bo zawsze mogę, czy w pociągu, czy na basenie czy na boisku wysłać
sms lub zadzwonić. Jedno się nigdy nie zmieni, to, że człowiek pragnie kontaktu
z drugim człowiekiem oraz to, że do kawy najlepsze są BISZKOPTY lub RURKI.
Nawet Brytyjczycy lubią sobie przegryźć do herbatki. Jak pisałem ostatnio,
miałem bardzo pracowity weekend. Z kumplami z kapeli nagrywaliśmy w studio. Jest
to praca zarówno ciekawa i dająca wiele radości, jak i bardzo męcząca. Przez kilka
godzin grać na instrumencie w niewielkim pomieszczeniu, które jest uszczelnione
i wyciszone, aby żadne dźwięki się nie wydostawały. Ale nawet tam musieliśmy
mieć chwilkę na kawę i rurki „dr Gerard”. Jednak po dwóch dniach zwyciężonej pracy,
efekt końcowy bardzo nas zachęcił do dalszej pracy w studio. Może kiedyś będzie
taki czas, że nasze utwory będą leciały w radio i telewizji. A my będziemy
zapraszani na największe wydarzenia muzyczne w Polsce.
Czego Wam i
sobie życzę L K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz