Ciastka
teściowej.
Witam wszystkich na kulinarnym blogu DR
GERARDA i jego
przepysznych ciastkach.
Mamy ogromny ich wybór od
kruchych
ciastek z cukrem po
wafle
czy pierniki z nadzieniem lub bez. Również
są przepyszne zwierzaki
dla dzieci i nie tylko. Zachęcam
każdego do ich spróbowania jeżeli jeszcze tego nie zrobił. Możemy
je spotkać praktycznie w każdym sklepie i w sklepach internetowych
również może nawet je lubimy, choć nie wiemy, że to są właśnie
DR Gerarda.
A
ja
dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o ciastkach mojej teściowej,
które od wielu już lat robią furorę wśród moich znajomych. Są
bardzo kruche i oprócz nadzienia nie dodaje się do nich grama
cukru. Troszkę
z nimi pracy jest ponieważ ja robię jak już się wezmę
za
pieczenie ich to piekę
ogromną ilość
jak do sklepów i to kilku.
Zawsze
lubię
komuś je podarować taki drobiazg a sprawia wiele radości. I
tak wczoraj od rana
wzięłam
się do pracy. Najpierw
jednak jak się okazało brakuje mi w domu głównego ich składnika.
Trzeba
było biec do sklepu. Kiedy
już wszystko miałam należy przygotować stolnicę, wałek do
wałkowania ciasta i
najlepiej z dwie blachy aby były na zmianę.
Ciastka
wyrabia się sprawnie potrzebna nam jest na około na dwieście
gdzieś ciastek z kilogram mąki, dwie margaryny do pieczenia, duża
kwaśna śmietana,
z osiem deka drożdży,
pięć jajek tylko żółtka.
To
wszystko należy
porządnie zagnieść a z drożdży i małej ilości mleka zrobić
rozczyn. Odstawić
na dwie godziny. Potem
rozwałkować i wycinać krążki na środek kłaść marmoladę i
zawijać w kształcie pieroga. Do
pieca na 180
stopni i gdzieś 15 minut na złoty kolor piec. Posypać
pudrem. Pyszne!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz