czwartek, 18 lutego 2016

„W gościnie u brata”


Sobota była drugim dniem gościny u brata. Dzień wcześniej posiedzieliśmy trochę dłużej jak to w gościach przy małym co nie co. Za to rano był problem, żeby nie bratanek ranny ptaszek zrobił wszystkim pobudkę, to zapewne korzystalibyśmy jeszcze z uroków pieleszy.

Zjedliśmy wszyscy śniadanie i po dłuższej chwili relaksu, ja z bratem i kolegą  wyruszyliśmy  na zakupy do miasta. Zaś siostra z bratową i bratankiem poszli na długi spacer.

Brat tradycyjnie po wejściu do marketu na pierwszy punkt postoju obrał regał z ekspozycją wyrobów Dr Gerarda i na dzień dobry włożył do wózka po dwa opakowania ZWIERZAKÓW WIELOZBORZOWYCH i WITAMINKI TRÓSKAWKA, dla nas wziął KRAKERSY do piwa, a do kawy kupił MARKIZY MAGIC ŚMIETANKOWE i PIERNICZKI OWOCOWE oczywiście cały zestaw Dr Gerarda.

Gdy spytałem brata, dlaczego tylko Dr Gerard? Powiedział, że kiedy pierwszy raz całkiem przypadkiem nie przywiązując wagi do opakowania kupił PRYNCYPAŁKI KOKOSOWE, TO olśniły go wybornym smakiem, zniewalającym zapachem kunsztem wykonania. Po prostu uwiodły go!

Kupiliśmy wszystko co było potrzeba i załatwiliśmy jeszcze parę innych spraw i wróciliśmy do domu.

Dziewczyny z rozrabiaką wróciły zaraz po naszym wejściu do domu. Po zrobieniu porządku z zakupami brat zrobił kawę i zasiedliśmy do stołu z Dr Gerardem aby cieszyć się słodką chwilą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz