Cześć,
Zima odeszła już chyba na stałe. Zapanowało przedwiośnie a z nim wrócili do gry
piłkarze. Znów w telewizji można oglądać mecze Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Z przykrością
przyznam, że moja ślubna jest nieco zła z tego powodu. Bywa, że w tygodniu
oglądamy od trzech do pięciu meczy plus podsumowania. Kupujemy z synem na takie
dni zapas słodyczy „dr Gerard”, wczoraj mieliśmy Rurki Waflowe Kokos. Są to
jedne z rodziny nadziewanych rurek tej firmy. Jest, w czym wybierać. Oczywiście
nasze Panie dzielą się z nami telewizorem a my w zamian słodyczami się
rewanżujemy. I tak, co dwa tygodnie oraz każdy weekend. Tak się składa, że
treningi Tomek ma w soboty i poniedziałki. Inaczej będzie, gdy wiosną wrócą na
Orliki. Rozgrywki naszej ligi ruszają niebawem a zimą rozgrywamy turnieje
halowe. Na takich imprezach jest wpisowe, które płacimy składkowo i dzieci mają
obiad a dorośli kawę i słodki poczęstunek. Cały dzień meczy i kibicowania może
zmęczyć. Piłkarze czekając na kolejny mecz, bywa to nawet godzina lub więcej,
po prostu się nudzą i głupieją. A dorośli starają się utrzymać drużyny w
ryzach. Duży plus, że nie marzniemy i nie pada nam na głowy. Inaczej jest w
meczach ligowych Orlików. Chłopcy grają nie zwracając uwagi na pogodę. Tylko rodzice
muszą wywalczyć założenie bielizny termoaktywnej z długimi rękawami i
nogawkami. No i zawsze musimy mieć coś słodkiego do podjedzenia po meczu. Na ostatnim
meczu miałem ciasteczka Kruche smak śmietankowy, wyprodukowane przez „dr Gerard”.
Te pyszne kruche kakaowe herbatniki z śmietankowym nadzieniem, przypadły do
gustu młodzieży i po minucie nie było nawet okruszków. Rodzice tylko ze smakiem
spoglądali jak je wcinają. Sportowcy już wiedzą, że Tomek zawsze ma pyszne
słodycze, już na zbiórce przedmeczowej dopytują się, co dzisiaj jemy?
Pozdrawiam
L K.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz