poniedziałek, 22 lutego 2016

Na nowym miejscu.

         Miesiąc temu przeprowadziłem się do nowego mieszkania, gdyż poprzednie było małe, a poza tym nie było w nim centralnego ogrzewana. Głownie z powodu tego ogrzewania, kupiłem nowe mieszkanie. 
W poprzednim miejscu, znałem niemal wszystkich sąsiadów z klatki  i nie tylko. Podczas spacerów prawie zawsze miałem komu powiedzieć dzień dobry, z kim zamienić kilka słów. Tam narodziły się przyjaźnie, które trwają do tej pory.
Bardzo często spotykaliśmy się przy kawie i zajadaliśmy słodycze Dr Gerarda, ponieważ tej firmy właśnie słodycze bardzo nam  smakowały. Na stole najczęściej znajdowały się: Kubanki kokosowe, które są pyszne, kruche - wypełnione kremem śmietankowym i wiórkami kokosowymi oraz Mafijne Choco  - herbatniki przełożone doskonałym kremem czekoladowym.
Natomiast tu, gdzie mieszkam teraz nie znam jeszcze nikogo, chociaż chciałbym bardzo poznać. Nie znam twarzy sąsiadów. Są dla mnie niczym duchy, które da się jedynie usłyszeć.
  Nade mną ktoś co sobotę tłucze mięso na kotlety. Pode mną – sąsiad robi remont generalny.
Sąsiad z naprzeciwka ma psa, który musi bardzo cieszyć się z każdego spaceru, bo merda ogonem tak energicznie, że aż uderza nim o moje drzwi.
Obok – pralka działa non stop.
   W jaki sposób poznaje się ludzi z najbliższego otoczenia?
   Chyba mam pomysł, zaproszę sąsiadów na kawę i poczęstuję pysznymi słodyczami Dr Gerarda, które moim zdaniem są niezastąpionym dodatkiem na takie spotkania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz