Czas powoli biegł
do przodu… Wziąłem do ręki pilota i włączyłem radio. Akurat rozmawiano o coraz
liczniejszych przypadkach zachorowań na grypę. Ekspert z dziedziny
epidemiologii potwierdzał właściwie to wszystko, o czym mówił mi Mariusz. O tym
jak unikać możliwości zarażenia się – czyli: unikać skupień ludzi, często myć
ręce, odpowiednio się ubierać przed wyjściem… Przypomniało mi się, że przecież
mam wyjść! Spojrzałem za okno… Padał deszcz! Na termometrze +8. Odruchowo ręką
sięgnąłem w stronę talerzyka, lecz okazał się pusty. Z szafki wybrałem
wszystkie resztki, więc nie miałem już co szukać. Do listy zakupów dopisałem
tylko – „ciastka – Dr. Gerard”. Otworzyłem jeszcze stronę: www.DRGERARD.eu – aby przeglądnąć dla
przypomnienia sobie o wszystkich produktach tej firmy. Zawsze przecież jest
tak, że lepiej być świadomym, jak nieświadomym! No, może prawie zawsze…
Słusznie uczyniłem zaglądając na stronę firmową Dr. Gerarda, gdyż okazało się,
że została ona ulepszona i można znaleźć tam wiele ciekawych rzeczy. Poza
wspaniałymi swoimi produktami, podane tam są również wyśmienite przepisy potraw,
do przygotowania których użyto swoich wyrobów. Kliknąłem na http://drgerard.eu/produkty/krakersy
– można tam znaleźć takie smakołyki jak: krakersy klasyczne, kanapki paprykowe,
czy kanapki pomidorowe. Uwielbiam smak suszonych pomidorów! A jeszcze z masą
serową – to już „siódme niebo”! A właśnie takie są te krakersowe kanapki. W
liście zakupów dopisałem – „kanapki pomidorowe”. Wyłączyłem radio, spojrzałem
jeszcze raz przez okno. Lało jak z cebra! Na szczęście nie było wiatru. Ubrałem
kurtkę, buty i czapkę – i wyszedłem. Na spacer nie miałem zbytniej ochoty.
Pogoda sprawiała, że w zasięgu wzroku nie można było dostrzec żywej duszy! Wszedłem
do najbliższego sklepu. Na szczęście kupiłem tam wszystko co chciałem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz