Witam.
O rany, widzę za oknem jakieś białe płatki, czyżby to śnieg. Tak, ale to chyba
chwilowa sprawa. Nic na to nie poradzimy, mogę się założyć, że zobaczymy śnieg
na Święta Wielkanocne. Ale teraz z innej bajki, nie ma to jak coś słodkiego,
kiedy mamy zły humor, popołudnie w rodzinnym gronie lub nalot niespodziewanych gości. Na takie
okazje ja mam zawsze kruche ciasteczka mojej ulubionej firmy ,, Dr Gerard”.
Firma posiada różnorodny asortyment, do koloru do wybory, jak to się mówi. Przeglądam
także różne przepisy na deserotece, lub innych portalach. Czasami także
wymyślam coś sama. Zaglądam do swojej lodówki i zastanawiam się co mogłabym
zrobić z produktów, które mam. Dziś proponuję Wam placki z płatków
kukurydzianych, chyba nie ma domu który by nie miał ich w swojej szafce. Na
placki potrzebować będziemy: 8 białek,2 szklanki cukru,4 szklanki płatków
kukurydzianych, szczypta soli,2 łyżki octu. Białka ubijam ze szczyptą soli na
sztywną pianę, następnie stopniowo wsypuję cukier i ubijam do całkowitego
rozpuszczenia się cukru. Dodaję ocet i dokładnie ubijam. Na koniec wsypuję
płatki kukurydziane i mieszam. Ciasto przekładam do dwóch blaszek o wymiarach
24 cm x 35 cm ,wyłożonych papierem do pieczenia. Piekę około 45-50 minut w
temperaturze 170 stopni. Placki powinny być zrumienione i chrupiące. Wiem ,pozostało Wam sporo żółtek. Możecie je
wykorzystać do przygotowania kremu budyniowego. Ja przygotowuję w go w
następujący sposób. Żółtka dokładnie miksuję z mąką, cukrem waniliowym i pół
szklanki mleka. Pozostałe mleko zagotowuję i wlewam zmiksowane żółtka, gotuję
mieszając do zgęstnienia. Studzę. Kostkę masła ucieram z 4 łyżkami cukru pudru
oraz cukrem waniliowym na puszystą masę. Następnie stopniowo dodaję
przestudzoną masę żółtkową. Dokładnie ucieram. Tą masą przekładam placki.
Oczywiście możecie placki przekładać czym chcecie, bitą śmietaną itp. Zawsze
trochę masy zostawiam, by posmarować wierzch ciasta i posypują tartą mleczną czekoladą
lub posypuję Malikeks ciemna czekolada ,,Dr Gerard”. I gotowe, życzę smacznego.
Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz