piątek, 26 lutego 2016

Wyjazd na zakupy



Pomalutku wstawał nowy dzień. Przymglone słońce nieśmiało wychodziło zza horyzontu. Szybkim krokiem szliśmy na dworzec. Autobus był już podstawiony, gdy dotarliśmy. Mało brakowało a byśmy się spóźnili. Jak zwykle przy śniadaniu rozmawialiśmy i straciliśmy poczucie czasu. Podróż mijała niezwykle szybko. Zajęłam się grą na telefonie komórkowym, która wciągnęła mnie bez reszty. Zrobiłam sobie tylko krótką przerwę na słodką przekąskę w postaci pysznych, kruchych ciastek z drażami Maltikeks Dr Gerarda. Upiekłam je dzień wcześniej na spotkanie z koleżanką. To co zostało schowałam specjalnie na podróż, gdyż są one wyśmienitym czasoumilaczem na każdą okazję. Zarówno ten jak i inne fajne przepisy można znaleźć na spisie pomysłów na deser pod nazwą Deseroteka. Z niej często czerpię inspiracje na pyszne dania z wykorzystaniem różnych wyrobów cukierniczych Dr Gerarda. Wracając do podróży - zaskoczyło mnie, gdy za oknem rozpoznałam znajome budynki i ulice docelowego miasta naszej wycieczki. W pośpiechu ubrałam się i wysiadłam. Słońce świeciło już bardzo mocno i wyraźnie. W powietrzu dało się wyczuć nadchodzącą wiosnę. Nie mogę się doczekać eksplozji barw i zapachów, które ze sobą przyniesie. W sklepach również panowała wiosenna atmosfera. Wystrój witryn sklepowych utrzymany był w tematyce świąt Wielkanocnych a kolory które dominowały to jasna a zarazem soczysta zieleń i żółć. Cieszyła mnie perspektywa nadchodzących niebawem świąt i przebudzenia wiosny. Postanowiłam sobie, że częściej będę wówczas sięgać do przepisów na różne desery lodowe, również zamieszczone na wspomnianej wcześniej Deserotece. Tymczasem dzień upływał na poszukiwaniach wymarzonej lampki podłogowej. Razem z mężem odwiedziliśmy mnóstwo sklepów z oświetleniem i nie znaleźliśmy nic, co by oboje nas zadowoliło. Po całym dniu, zmęczeni wracaliśmy z niczym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz