Witam drogich
internautów. Jest piękne przedpołudnie, nie pada a czasami naszym oczom ukazuje
się słoneczko. Już w sobotę rusza karuzela urodzinowa w naszej rodzinie. W samym
marcu urodziło się sześć osób. I to w najbliższym otoczeniu, żona, szwagrowie,
bratanice i bratanek. Pierwsze prezenty już kupione, dla dziewczyn lalki a dla
chłopaka zestaw klocków. Kinder party, które odbędzie się w ten weekend jest
organizowane z okazji trzecich urodzin Halinki. Nasza Tosia sama wybrała lalkę
chudziaka, takiego jak sama dostała. My, jako ciocia i wujek przygotujemy coś
słodkiego. W celu wyszukania przepisu odwiedziłem Deserotekę na stronie „dr
Gerard”. Tam znalazłem ciekawostkę „Lizaki Brownie z chrupiącymi kawałkami
Pryncypałek”. Nie będę pisał tego przepisu, polecam odwiedzenie wyżej
wymienionej strony. Zainteresowało mnie to, że potrzebne są trzy tabliczki
czekolady, serek mascarpone. Ale jestem tylko facetem i jeszcze dużo rzeczy w
kuchni może mnie zaskoczyć. Spodziewam się, że bratowa również może nas
zaskoczyć, ostatnio uraczyła mnie pysznymi krokietami ze szpinakiem oraz
roladkami z kurczaka. Palce lizać. No i do pieczenia też ma rękę, piecze
najlepsze makowce drożdżowe w rodzinie. Dlatego znalazła pracę w luksusowym
hotelu, nastawionym na gości z Niemiec. Pisząc te słowa ślinka mi leci, lecę do
szafki po „Pasja advocat” od „dr Gerarda” i będę cieszył się słodką chwilą. Jedząc,
pisząc i słuchając jak syn gra w Fifę 16. Wracając do weekendu, znów zapowiada
się bogato. W sobotę urodzinki a w niedzielę o siódmej rano zbiórka i wyjazd na
turniej piłkarski z Tomkiem. Czeka nas wycieczka czterdzieści kilometrów w
jedną stronę i cały dzień meczy. Wrócimy wieczorem zmęczeni i głodni. Będę musiał
wziąć zapas moich ulubionych słodyczy.
Pozdrawiam L K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz