sobota, 20 lutego 2016

Sernik gotowany na biszkoptach.

Sernik gotowany na biszkoptach.

Przyszedł upragniony weekend. Choć właściwie ten tydzień nie należał do łatwych. Choroba i choroba. Mój syn zachorował złapał wirusa i to w dodatku na kontrolnej wizycie u alergologa. Dzieciaki zakatarzone czekały w kolejce i już gotowe przeziębienie. Cały tydzień leżenia w łóżku. Nudzenia się i marudzenia czyli nic nie robienia. Dopiero w piątek jak już ciut lepiej mu się zrobiło postanowił zaszaleć i zrobić sernik gotowany bo kiedyś go nauczyłam. Robił go pod moim bacznym okiem, żeby jakaś kraksa si nie przydarzyła. Najgorzej poszło z rozbijaniem jajek dobrze, że do szklanki a nie bezpośrednio do ciasta. Dostaliśmy tani ser w jednym z supermarketów i kupiłam biszkopty oraz krakersy dr Gerarda. Wyłożyliśmy nim spód tortownicy. Wiaderko sera białego wrzuciliśmy raczej włożyliśmy do garnka i do tego dodajemy całą kostkę margaryny. Delikatnie mieszamy na małym ogniu do rozpuszczenia się margaryny. Dodajemy cztery jajka całe do masy i dalej gotujemy, dodajemy jeden cukier waniliowy oraz niecałą szklankę cukru. Pod koniec wsypujemy dwa budynie waniliowe i dokładnie mieszamy masę, która nam gęstnieje i musimy uważać aby nam się nie zaczęła przypalać. Jak mamy ją zby5t luźną możemy dołożyć z dwie łyżki rozpuszczonej w gorącej wodzie żelatyny. Ciasto będzie bardziej zwarte. Na koniec wrzucamy rodzynki i wykładamy na pokruszone biszkopty lub krakersy dr Gerarda. Masa musi by włożona do lodówki aby zastygła jak trochę nam przestygnie wylewamy polewę z czekolady lub gotową rozpuszczoną w kąpieli wodnej. Możemy udekorować. U nas już prawie nie ma śladu po serniku. Zostało po małym kawałku na niedzielę. Polecam prosty!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz