poniedziałek, 29 lutego 2016

Zaskoczenie




   Do transmisji gali boksu było tuż, tuż… „Małpa” zaczęła dokazywać coraz bardziej. Biegała po korytarzu, to po schodach, tłukąc się często przy tym niemiłosiernie. W końcu Mariusz zdenerwował się okropnie, chciał złapać dokazującą kotkę, lecz to nie było wcale takie proste. „Futrzara” sprytnie robiła uniki, skakała nie dając żadnych szans łowcy Mariuszowi na schwytanie. Wreszcie wpadła do sypialni, weszła pod łóżko i zaczęła bawić się w „kotka i myszkę” – przy czym to Mariusz był „kotkiem” a „Małpa” „myszką”. Zasapany Mariusz zamknął drzwi do sypialni i z wiarą że załatwił sprawę – czyli że będzie już spokój, wrócił do salonu. Dorota w tym czasie sprzątnęła rozsypane ciastka z posadzki w kuchni. Mariusz stwierdził, że ta kotka to „diablica” a nie „Małpa”. Opowiadał o ty, jak to czasami nocą w trakcie kiedy śpią, to ona skacze po sypialni i biega po nich. A Dorota dodaje do tego, że jak się ją zamknie na noc gdzieś żeby nie mogła wyjść, to miałczy tak rozpaczliwym głosem, jakby ją obdzierano ze skóry! Podczas ciszy nocnej daje to taki efekt, jakby darła się do mikrofonu a głos wydobywał się z kolumn muzycznych. Gośka położyła na stole nasze zakupy. Mariusz był tym zaskoczony – a Dorota nawet lekko zmieszana… Powiedziała że nie było potrzeby nic kupować, bo zawsze jakieś zapasy w domu mają – i nie inaczej jest tym razem. Z ciekawością jednak przyglądali się oboje, co to takiego jest… „WIT’AM Śliwka czekolada” i „Pasja Wiśnia”, które produkuje firma Dr. Gerard. Oboje stwierdzili, że takich jeszcze nie jedli, z tego powodu nie odmówią spróbowania jednych jak i drugich. Wzięliśmy sobie po ciastku. Okazały się znakomite! Rozpoczynała się właśnie gala boksu. W przedpokoju coś zagrzechotało… To „Małpa” w sypialni skoczyła na klamkę i otworzyła sobie drzwi! Pomyślałem: „autentyczna diablica!”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz